Czy nie za mocne porównanie? Podobieństw jest kilka, a więcej znajduję w rodzimych komentarzach.
1 Decyzja o pojęciu walk niby skierowana przeciw innym wrogom, a de facto wymierzona przeciw Moskwie.
2 W momencie wybuchu walk inicjatywa militarna (i polityczna) praktycznie zostaje oddana w... ręce Rosjan. Różnica? W 44 czekano by weszli, w 08 by nie weszli.
3 Cynizm decydentów - w obu wypadkach doszukiwano się wręcz osobistych motywacji - zostaje na starcie skonfrontowany z rosyjskim... idealizmem. Którzy akurat w tym wypadku mają podjąć decyzję niekorzystną dla nich.
4 Co jest o tyle szokujące, że równocześnie niby dobrze się wie co zrobią Rosjanie. Zna rosyjski charakter, ruską duszę...
5 Niejasna rola Zachodu przed. Milczenie po.
6 Pojęcie dumy narodowej, która nie pozwala na to by pluto... Polak/Gruzin swój honor mają...
Teraz już można się pocieszać, że Moskale znowu pokazali swoją prawdziwą azjatycką twarz i żeby Zachód nie mówił że nie został ostrzeżony. Mesjanizm ma prawie 200 lat, ale jest bardzo zdrowym staruszkiem.
Ten brak logiki. Jeśli tak dobrze zna się Rosję, to PODSTAWOWYM, a może JEDYNYM obowiązkiem polityka w takim kraju jest nie dawanie Rosjanom jakiekolwiek pretekstu by swą paskudną gębę pokazali. I lawirowanie aż do skutku, a w najgorszym wypadku - ostatecznej granicy. W polityce pojęcie honor jest zarezerwowane albo dla silnych albo dla pajaców szermujących nim najchętniej przed samym upadkiem. Sorry, tak po prostu jest.
A Zachód milczy. Od dwustu lat. Nie wtedy gdy trzeba, bo z tymi paskudnymi Ruskimi się dogaduje. Nie ma moralnego prawa. A gada. Taki głupi jest. A komu się opłaca gadanie ze światowym mocarstwem? Z Warszawą powinien negocjować, robić interesy albo rozbiory...
Tak, Rosja jest mocarstwem. Cyklicznie podupadającym, ale jest. I żadne zaklęcia, że ich eksport jest na poziomie Islandii czy innych Wysp Owczych, a stoją na gazie i ropie tego nie zmienią. Polska jest tylko jednym klockiem i to nawet nie w europejskiej układance, a globalnej.
Gadanie, że to azjatyckie hordy, genetyczni niewolnicy, może komuś poprawia humor. Mi nie bardzo - być niewolnikiem azjatyckiego niewolnika? Wielki zaszczyt... ale jakie odreagowanie!


Komentarze
Pokaż komentarze (3)