adas wraca nowe adas wraca nowe
37
BLOG

Saakaszwili

adas wraca nowe adas wraca nowe Polityka Obserwuj notkę 11

Jeśli uważasz, że Gruzja padła ofiarą rosyjskiej agresji, masz trochę racji, ale i tak nie czytaj dalej - szkoda Twego zdrowia.

Dlaczego Gruzini weszli do Osetii Południowej i zamienili konflikt graniczny w prawdziwą wojnę? Tak, wiem - kolportuję ruską propagandę. Prawda jest przecież taka, że nasilił się ostrzał terytoriów kontrolowanych przez Gruzinów, a Rosjanie planowali agresję od miesięcy... Chwila, a skąd to wiadomo? Czyż nie od Gruzinów? Czy nie sam prezydent Saakaszwili w każdym wywiadzie to podkreśla? Czy Gruzja nie jest przypadkiem stroną w konflikcie? Co ma mówić? Zresztą jest niekonsekwentny, bo najpierw opowiada, że Rosjanie planowali agresję, a po chwili że nie spodziewał się, że rosyjskie czołgi wejdą na terytorium Gruzji w odpowiedzi na walki w Cchinwali.

Gruzini musieli wiedzieć co zrobią Rosjanie. Musieli wiedzieć, że ci czekają tylko na pretekst. Jednak to Saakaszwili pierwszy wykonał ruch, na starcie stawiając swój kraj w nieciekawej sytuacji. Dlaczego?

1 Zwariował.

2 W porozumieniu z Amerykanami wykonał ryzykowny gambit ostatecznie próbując rozwiązać sprawę zbuntowanych prowincji. Jakby się udało - Gruzini kontrolowaliby przynajmniej Osetię, a jak nie - pozbędą się terytorialnego balastu.

3 Zrobił numer w stylu junty argentyńskiej czyli w obliczu głównie wewnętrznych problemów zafundował narodowi wojnę.

Pierwszy możliwość skreślam - Saakaszwili zbyt dobrze rozegrał późniejsze wydarzenia. Drugiej zaprzeczają Jankesi, ale... co im pozostaje innego? No i Saakaszwili mógł spróbować takiej wymiany samodzielnie. Trzecia? Kto poważny podejmowałby śmiertelną grę nie z brytyjskimi dżentelmenami, a ruskim niedźwiedziem?

Saakaszwili. Naprawdę się wszystko (nie)ładnie układa. Medialna aktywność prezydenta, odwrotnie proporcjonalna do skuteczności gruzińskiego wojska. Wojaże jego żony po całym świecie. Wiec wsparcia. A przede wszystkim powracająca fraza Rosja zrobi wszystko by mnie usunąć. Jednak nie chodzi tu tylko o mnie, a o niepodległość i niezależność Gruzji.

Najgorsze, że Saakaszwili ma dużo racji. Trzeba go utrzymać na stołku! Jak to zrobić? Zawiesić wybory do 2020? Pozamykać opozycję pod zarzutem sprzyjania Ruskim? A może demokratura na wzór... kremlowski? Że to niezbyt demokratyczne? Kłóci się z dorobkiem cywilizacji Zachodu? Kaukaz rządzi się swoimi prawami. A nasz skurwysyn jest naszym skurwysynem.

Gruzja - paradoksalnie, wyglądało to w pewnym momencie bardzo źle - może zyskać na wojnie dużo. Przy odrobinie szczęścia i determinacji Zachodu. Na razie jednak na największego wygranego wygląda Saako.

A jakby przegrał? Zamieszka w USA lub Holandii...

wzmacniam lewą nogę tylko czego? -- Trzeba patrzeć PO na ręce. Uff, jak dobrze... żeby jeszcze było na co... (już jest! ale nie w sensie pozytywnym, oj nie) -- Aha, blogi polecane, to te do których (aktualnie) chcę mieć szybki dostęp. Często kompletnie obce mi ideowo i nie tylko. Proszę ich nie łączyć z moją pisaniną! Autorzy mi się poobrażają.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka