Jeśli uważasz, że Gruzja padła ofiarą rosyjskiej agresji, masz trochę racji, ale i tak nie czytaj dalej - szkoda Twego zdrowia.
Dlaczego Gruzini weszli do Osetii Południowej i zamienili konflikt graniczny w prawdziwą wojnę? Tak, wiem - kolportuję ruską propagandę. Prawda jest przecież taka, że nasilił się ostrzał terytoriów kontrolowanych przez Gruzinów, a Rosjanie planowali agresję od miesięcy... Chwila, a skąd to wiadomo? Czyż nie od Gruzinów? Czy nie sam prezydent Saakaszwili w każdym wywiadzie to podkreśla? Czy Gruzja nie jest przypadkiem stroną w konflikcie? Co ma mówić? Zresztą jest niekonsekwentny, bo najpierw opowiada, że Rosjanie planowali agresję, a po chwili że nie spodziewał się, że rosyjskie czołgi wejdą na terytorium Gruzji w odpowiedzi na walki w Cchinwali.
Gruzini musieli wiedzieć co zrobią Rosjanie. Musieli wiedzieć, że ci czekają tylko na pretekst. Jednak to Saakaszwili pierwszy wykonał ruch, na starcie stawiając swój kraj w nieciekawej sytuacji. Dlaczego?
1 Zwariował.
2 W porozumieniu z Amerykanami wykonał ryzykowny gambit ostatecznie próbując rozwiązać sprawę zbuntowanych prowincji. Jakby się udało - Gruzini kontrolowaliby przynajmniej Osetię, a jak nie - pozbędą się terytorialnego balastu.
3 Zrobił numer w stylu junty argentyńskiej czyli w obliczu głównie wewnętrznych problemów zafundował narodowi wojnę.
Pierwszy możliwość skreślam - Saakaszwili zbyt dobrze rozegrał późniejsze wydarzenia. Drugiej zaprzeczają Jankesi, ale... co im pozostaje innego? No i Saakaszwili mógł spróbować takiej wymiany samodzielnie. Trzecia? Kto poważny podejmowałby śmiertelną grę nie z brytyjskimi dżentelmenami, a ruskim niedźwiedziem?
Saakaszwili. Naprawdę się wszystko (nie)ładnie układa. Medialna aktywność prezydenta, odwrotnie proporcjonalna do skuteczności gruzińskiego wojska. Wojaże jego żony po całym świecie. Wiec wsparcia. A przede wszystkim powracająca fraza Rosja zrobi wszystko by mnie usunąć. Jednak nie chodzi tu tylko o mnie, a o niepodległość i niezależność Gruzji.
Najgorsze, że Saakaszwili ma dużo racji. Trzeba go utrzymać na stołku! Jak to zrobić? Zawiesić wybory do 2020? Pozamykać opozycję pod zarzutem sprzyjania Ruskim? A może demokratura na wzór... kremlowski? Że to niezbyt demokratyczne? Kłóci się z dorobkiem cywilizacji Zachodu? Kaukaz rządzi się swoimi prawami. A nasz skurwysyn jest naszym skurwysynem.
Gruzja - paradoksalnie, wyglądało to w pewnym momencie bardzo źle - może zyskać na wojnie dużo. Przy odrobinie szczęścia i determinacji Zachodu. Na razie jednak na największego wygranego wygląda Saako.
A jakby przegrał? Zamieszka w USA lub Holandii...


Komentarze
Pokaż komentarze (11)