Czy dziś jest 1 kwietnia? W sumie za oknem wczesnowiosenna piękna pogoda. Jak się wczoraj położyłem lulu spać, była jesień... Pewnie przespałem zimę, choć poziom sadła by na to nie wskazywał...
Na szczyt Unii Europejskiej w Brukseli poleci tylko premier wraz z delegacją rządową. Pilot drugiego samolotu się rozchorował - powiedział na antenie RMF FM minister obrony narodowej Bogdan Klich. Ze względów bezpieczeństwa premier i prezydent nie powinni znajdować się na pokładzie jednego samolotu.
- Oba rządowe tupolewy są sprawne, ale jest tylko jedna załoga - mówił Klich. Żeby nie było wątpliwości, kto poleci do Brukseli, minister dodał, że "tylko Kancelaria Premiera złożyła zapotrzebowanie na samolot w dniach 14, 15 i 16 października". - Do wczoraj do godz. 19 Kancelaria Prezydenta takiego zapotrzebowania nie zgłosiła - podkreślił Klich.
Wyobrażam sobie gorączkową naradę w tajnej kwaterze głównej PO. Gdzieś w podziemiach Bardzo Znanego Banku, naprzeciw Ambasady... siódma godzina, kawa w plastykowych kubkach dawno się skończyła. Podkrążone oczy Słońca Peru, Grzesiek S. czekający na pilny telefon z Wrocławia - Śląsk upada! W kącie szepczą poseł Palikot z ministrem Drzewieckim szepczą... I nagle wrzask:
- Eureka! Wyślemy pilota do łóżeczka...
- Genialne, Stasiu czy Januszu, zawsze mi się mylicie - z błyskiem w oku pochwalił Pan Premier.
A serio. Co to ku...rwa ma być? Ups, przepraszam. Ja rozumiem, że Platforma znalazła się w nieprzyjemnej sytuacji, a groźba Trybunału to blef - bo jeszcze wskaże nie po myśli, no i się tworzy precedens. Wojna na zapytania trwałaby do końca kadencji. Naszej i waszej.
Ale jeśli tęgie głowy PO uznały, ze w ten sposób pozbywają się problemu, to się grubo mylą. Teraz wystawiają się na strzał różnych Gosiewskich i Suskich, a za miesiąc Pan Prezydent znowu będzie chciał polecieć. Gdzieś. I co wtedy?
Mam propozycję. Darmową. Zawsze można podrzucić pilotowi torebkę z marychą. Drugiemu. Albo stewardessie.
Mam teorię, niesprawdzalną. Znaczy się, ludzie tzn. elektorat w swej masie, są znużeni wielkimi aferami, zagrożeniami i strachami. Zieeeeew. Ale na podłostki, drobne cwaniactwo, osobiste gierki zawsze chętnie zwrócą uwagę. Zwłaszcza głupio poprowadzone. I część zapamięta.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)