Nie, nie za jego poglądy względem czarnuchów. Bo czarnuch to czarnuch i czarnuchem pozostanie. Gdyby to jeszcze był czarnuch z Południa, to nie ma problemu, kaptur na łeb, krzyż się podpali, a kościółek (i tak heretycy, niekoniecznie heterycy) spali. Przy wtórze chórów anielskich z wewnątrz dobiegających. Ale czarnuch z Hawajów i to jeszcze muzułman, to jest zagrożenie. Spalisz takiego, to ci Czarna Pantera z Osamą na łeb skoczą i sam Allah nie pomoże.
Przepraszam za niepotrzebną dygresję. Już ujawniam o co się rozchodzi. Otóż w swym tekście Pan Poseł zaatakował osobiście Pana Prezydenta naszego, Lechem Kaczyńskim także nazywanego i Partyję znieważył, takimi oto sformułowaniami:
Jakie Obama ma poglądy na gospodarkę? W trakcie kampanii wyborczej kandydat demokratów złożył wiele populistycznych obietnic, kierowanych głównie do niezamożnej część amerykańskiego społeczeństwa. Niczym Robin Hood zapowiedział, że zabierze bogatym i rozda biednym. Ma zamiar zmniejszyć podatki najbiedniejszym, a podnieść więcej zarabiającym. W pierwszej kolejności chce zwiększyć z 33 do 36 proc. podatki obywateli, którzy zarabiają powyżej 250 tys. dolarów rocznie.
W USA stanowią oni ok. 5 proc. podatników i są finansową elitę państwa. Nieco później ma zamiar wycisnąć więcej pieniędzy także z szeroko rozumianej klasy średniej i z tych, co inwestują na giełdzie. Tak pozyskane pieniądze zostaną przeznaczone na opiekę społeczną, a także zasilą specjalny fundusz, z którego będą finansowane roboty publiczne. Przy tych robotach mają znaleźć zatrudnienie bezrobotni mieszkańcy ubogich przedmieść amerykańskich miast. Ma to spowodować włączenie do społeczeństwa grup, które dziś są uważane za wykluczone – przede wszystkim ubogich afroamerykanów.
Nowy prezydent w trakcie kampanii mówił otwarcie, że pragnie wprowadzić model państwa opiekuńczego, które opiera się na większej obecności administracji rządowej w życiu obywateli. Zatem w kwestiach gospodarczych Obama jest socjalistą.
Zamienić dolary na złotówki po kursie jak najlepszym, większą obecność administracji na silne państwo, afroamerykanów na mohery i wuala - poseł Górski pomysły swojej partii na sukces materialny i życiowy szyderczo opisał. Żeby Polskiego Prezydenta od socjalistów wyzywać? Ok, był nim niegdyś, ale w stylu Piłsudskiego, a nie Obamy. I pewnie tajny plan na wybory w roku 2010 lub 11 nieopatrznie [Górski Artur] ujawnił. Bielan z Kamiński muszą się męczyć od nowa.
Wyleci więc.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)