adas wraca nowe adas wraca nowe
37
BLOG

Najlepszy Urząd świata

adas wraca nowe adas wraca nowe Polityka Obserwuj notkę 0

Pan Menda ma rację. Podejście, jak to nazywa III RP, do dokumentów (i ludzi) pozostałych po działalności Służby Bezpieczeństwa jest schizofreniczne. Mam jednak dwa zastrzeżenia.

Jedno banalne, nacechowane politycznymi sympatiami. Imć Menda powołując się na sprawę Gilowskiej, do obozu III RP nominował samego Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, awansując tym samym do prorosyjskiego lobby. Dokumenty dokumentami, ale przecież esbek zeznał, a sędzina pochodzi z wiadomego środowiska. 

A drugie? Czasem mam wrażenie, że SB to był wyjątek nie tylko w PRL, nie tylko w Polsce, ale na skalę światową. Jako Naród możemy być dumni. W latach 1945-89, a zwłaszcza w dekadzie Jaruzelskiego dochowaliśmy się najlepszej służby/urzędu/biurokracji w dziejach. Najlepsi z najlepszych. Żadnych karierowiczów. Alkoholików. Znajomych królika. Zero nepotyzmu. Mitomanii. Osobistej rywalizacji. Pionów, wydziałów, służb, (partyjnych) koterii. Czerwone paski od przedszkola. Wszechstronnie przeszkoleni. Nieomylni.

Twardzi i rzetelni jak BOR w Gruzji. Jednym słowem: zawodowcy. To tym bardziej godne pochwały, że system ponoć się właśnie sypał. A oni trwali na placówce, od czasu do czasu negocjując z Kuroniem. Zachowanie całego archiwum w stanie nienaruszonym. Wbrew własnym korzyściom. Ale co robić - etos urzędniczy jest ważniejszy od partykularnych interesów.

Archiwum dowolnej służby dowolnego kraju w dowolnej epoce nie da się całkowicie zniszczyć, zafałszować, sprokurować. Papiery mogą się mylić w pojedynczych wypadkach, kilka kartek może zaginąć, kilka raportów da się podrasować, ale w tej masie makulatury tkwi Prawda. Wystarczy poszukać. I odpowiednio odczytać. Proste.

Tak z tydzień temu pojawiły się plotki o konflikcie Tusk-Schetyna. Jedna rzecz mnie smutno rozśmieszyła. Dykteryjka, jak to Tusk w każdej kontrowersyjnej sprawie odsyła dokumenty do podpisania Schetynie, bo: Nie będą mnie ciągać po komisjach śledczych. Gdy za 50 lat IPN będzie badać sytuację Polski przed V (VI?) Rozbiorem, z opracowania Kulisy Zdrady Narodowej wyłoni się następujący obraz:

Prezesem Rady Ministrów w latach 2007-10 tylko nominalnie był Donald Tusk. Z wnikliwej analizy zachowanych dokumentów, jasno wynika jednak że polityk ten był  klasycznym figurantem. Aby to stwierdzić, wystarczy porównać ilość podpisanych dokumentów przez niego, a sygnowanych przez Grzegorza Schetynę we wzmiankowanym okresie. Stosunek ten wynosi 1:10. Nie trzeba mieć zbyt tęgiej głowy, by określić kto realnie sprawował władzę. Należy pamiętać, że wiosną 2010 Schetyna zajął miejsce Tuska, dając mu klasycznego kopniaka w górę - na stanowisko prezydenta.

PS Tak na marginesie. Istnieje opracowanie IPN-owskie albo wcześniejsze w rodzaju Postępowania dyscyplinarne w SB w latach 1956-1989. Charakterystyczne przypadki? To by mogła być bardzo ciekawa książka. Dla obu obozów.

wzmacniam lewą nogę tylko czego? -- Trzeba patrzeć PO na ręce. Uff, jak dobrze... żeby jeszcze było na co... (już jest! ale nie w sensie pozytywnym, oj nie) -- Aha, blogi polecane, to te do których (aktualnie) chcę mieć szybki dostęp. Często kompletnie obce mi ideowo i nie tylko. Proszę ich nie łączyć z moją pisaniną! Autorzy mi się poobrażają.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka