Przeglądam osławioną Instrukcję. Trzy kartki, z dwa kilobajty tekstu. Nie za wiele. No więc czytam i... to "brudnopisy dyplomatyczne", czyli coś co krąży w każdym kraju, ale przekazywanie tego do publicznej wiadomości, tak by każdy zainteresowany (i nie) mógł zajrzeć i ewentualnie uczepić się jakiegoś słówka? Niezbyt rozważne, co najmniej niezbyt rozważne.
Nawet jeśli te dwie strony zdają się brać pod uwagę ewentualność ujawnienia. Kilka sformułowań aż prosi się o wyciek do mediów... Pewnie nie w tak oficjalny sposób jak w końcu zrobił to Sikorski, ale ... Instrukcja przypomina podkładkę, przygotowaną na okoliczność wyjazdu Pana Prezydenta do Europy. W tej niższej, polskiej warstwie nawet nieźle zostało wszystko rozegrane, Lech Kaczyński potwierdził swe mityczne wręcz zdolności dyplomatyczne.
Raczej to on przegrał. Ale kto wygrał? Tusk? A może jednak Sikorski? Jeszcze 48 godzin temu, w znacznej mierze dzięki współdziałaniu na linii Tusk-Kaczyński, wydawał się ostatecznie odstrzelony w wyścigu prezydenckim. Po obecnym zamieszaniu wraca do gry, czyli ma jakieś 3% szansy na stanie się kandydatem Platformy. No i znowu jest ustawiony przeciw Kaczyńskim. A to w tej chwili najpewniejszy kapitał polityczny w tym kraju.
Szkoda tylko, że w imię dokopania politycznemu przeciwnikowi ujawniono dokument, który może wpłynąć na postrzeganie nas na arenie międzynarodowej. Ale to żadna w sumie nowość. No, nowe jest to, ze nerwy puszczają "Oksfordczykowi", a przecież to do angielskich wzorców demokracji mamy dążyć...
Po chwilowym zawieszeniu działań, wojna krzesełkowa trwa. I końca nie widać, kampania wyborcza dopiero ją podsyci. Coś mi się zdaje że się nie skończy i jesienią 2010. Choć główni aktorzy mogą być już inni.
PS Albo mam schizofrenię, albo większość działań Platformy z ostatnich dni należy rozpatrywać głównie przez pryzmat Tuskowych szans wyborczych. To się dopiero nie podoba.
PS 2 Sikorski sam był celem identycznej zagrywki. Polecam przeczytanie 12 części tzw. Raportu Macierewicza.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)