3 obserwujących
181 notek
102k odsłony
  179   0

Jak Unia za pomocą TSUE buduje Stany Zjednoczone Europy

Pozwolę sobie zamieścić skromny fragment tekstu P.Andersona opisujący genezę powstania i działanie „organizacji mafijnej” zwanej potocznie Trybunałem Sprawiedliwości UE czyli TSUE.

Przepraszam za tłumaczenie Google.

 London Reviews of Books

Vol. 43 No. 1 · 7 January 2021

Ever Closer Union?

Perry Anderson

Unia, jak ją znamy dzisiaj, jest kompleksem składającym się z pięciu głównych instytucji: Komisji Europejskiej, Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, Parlamentu Europejskiego, Rady Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego. Rozważania nad nimi można rozpocząć od terminu umownie obejmującego historię ich rozwoju, "integracja europejska". To przyszło z Ameryki, jak pokazał Patel, i zostało przyjęte, aby uniknąć innego terminu zbyt niewygodnego do celów taktycznych w polityce lat 1950. Słowem, które zastąpił, była "federacja", odrzucona przez rządy i opinię publiczną , choć żarliwie popierana przez niewielka, ale zaangażowana mniejszość aktywistów. Dla nich i ich akademickich sympatyków "integracja" dostarczyła bardziej neutralnego terminu na postęp w kierunku ideału najlepiej utrzymanego, na razie, in petto. Nigdzie nie było to bardziej pomocne niż scharakteryzowanie pracy Trybunału Sprawiedliwości, który, jak podkreśla van Middelaar, był pierwszym krokiem w "przejściu do Europy" po traktacie rzymskim.

Dziś sąd pozostaje, ze wszystkich instytucji unijnych, najbardziej wycofany ze społeczeństwa. Dyskretnie położony w Luksemburgu, nie do końca europejskim skrzyżowaniu, i składający się z sędziów mianowanych – po jednym z każdego kraju – przez państwa członkowskie, jego postępowanie jest ukryte przed kontrolą publiczną; jego decyzje nie zezwalają na przyznanie się do sprzeciwu; jego archiwa zapewniają minimalny dostęp badaczom. W modus operandi ETS jest antytezą Sądu Najwyższego USA,

 Jego początki sięgają pierwszego etapu integracji: Europejska Wspólnota Węgla i Stali(EWWiS) zrodzona z planu Schumana została wyposażona w Trybunał Sprawiedliwości, który został przekształcony w Europejską Wspólnotę Gospodarczą ustanowioną traktatem rzymskim pięć lat później, a następnie w Unię Europejską utworzoną w Maastricht.

Tam, na czele służby prawnej, był Francuz Michel Gaudet. Pracując w tym samym charakterze dla EWWiS przed traktatem rzymskim, był już zdeterminowany, aby zapewnić, że przyszły ETS nie będzie sądem międzynarodowym na konwencjonalnych zasadach, ale federalnym sądem najwyższym na wzór amerykański. Korespondował w 1957 roku z Donaldem Swatlandem, prawnikiem z Wall Street, który był wojennym współpracownikiem Monneta, Gaudet wyjaśnił, że "idee federalne są wciąż bardzo nowe w Europie kontynentalnej" i szukał wskazówek w ich promowaniu. Nawiązał również bliskie relacje z amerykańskim prawnikiem Erikiem Steinem, pierwszą osobą, która gdziekolwiek chwaliła obiecującą przyszłość sądowniczą luksemburskiego sąd…. W 1959 roku Stein zaprosił Gaudeta na sześciotygodniową podróż do USA, aby dowiedzieć się o federalizmie z pierwszej ręki. W zamian, gdy Stein był na urlopie naukowym w 1962 r., Gaudet posadził go w biurach Służby Prawnej z własnym biurkiem i zaprosił go do udziału w briefingach z prawnikami przygotowującymi sprawę Komisji w sprawie Van Gend en Loos dla ETS. Stein, zwolennik zestawu fundamentalnych aksjomatów porządku konstytucyjnego w Europie, może być liczony jako transatlantycki fanatyk federalizmu dla Starego Świata…..

W międzyczasie w każdym z krajów Szóstki powstawały stowarzyszenia prawników zainteresowanych promowaniem prawa europejskiego, z których największym i najważniejszym był niemiecki Wissenschaftliche Gesellschaft für Europarecht(WGE),a następnie Association Française des Juristes Européens. W ścisłym kontakcie z tymi organizacjami Komisja zapewniła wsparcie finansowe na ich posiedzenia, a w 1961 r. Gaudet utworzył grupę parasolową, Fédération Internationale pour le Droit Européen (FIDE), "w wyraźnym celu ułatwienia wymiany ponad granicami politycznymi, biurokratycznymi i naukowymi". Według słów swojego pierwszego prezydenta, FIDE działała jako "prywatna armia wspólnot europejskich". "W Europie około 1950 r. – wspominał członek niemieckiego oddziału – idea zjednoczenia Europy była w stanie wywołać wśród młodych prawników niemal religijny entuzjazm.” Wierzyliśmy w Stany Zjednoczone Europy". Holenderska sekcja FIDE była szczególnie aktywna. Jeden z jej członków działał jako adwokat Van Gend en Loos i można przypuszczać z calą pewnością, że sprawa została założona przez to lobby. Jakkolwiek by to nie było, poparta przez Komisję znalazła właściwego sprawozdawcę w Luksemburgu, gdzie Lecourt, napisał historyczny werdykt obalający prawo krajowe…….

Rok później, w 1964 roku, przyszedł drugi decydujący akt. We Włoszech dwóch prawników oburzonych nacjonalizacją przemysłu energetycznego zakwestionowało konstytucyjność wystawienia przez 1925 lirów rachunku za media. Kiedy włoski trybunał konstytucyjny orzekł, że nacjonalizacja nie jest kwestią konstytucyjną i nie można jej zakwestionować w odniesieniu do traktatu rzymskiego, uchwalonego po nim, odwołali się do europejskiego sądu. Dwa tygodnie po tym, jak rzecznik generalny stwierdził, że włoskiego sądu nie można uchylić, chociaż należy go zachęcać do poszukiwania sposobów włączenia prawa europejskiego do prawa krajowego, WGE zorganizowała w Hesji spotkanie, na którym obecnych było trzech sędziów ETS. Tam, jak zapisał uczestnik, siedzieli z "czerwonymi uszami" jako wiodący autorytet WGE,Hans Peter Ipsen, poinstruował ich o wyższości prawa europejskiego nad prawem krajowym jakiegokolwiek państwa członkowskiego. Opinia Ipsena przeważyłaby: pięć dni później Lecourt wydał orzeczenie ETSw sprawie Costa przeciwko Enel z tym samym skutkiem. Położono kamień węgielny pod europejski wymiar sprawiedliwości.

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale