Patrze i oczom nie wierze: min. Miro jest obrazony ze ktos smie go o cos pytac, a oburza sie z kraju ktorego prezydent byl przesluchiwany na okolicznosc swoich romansow, i ukarany za klamstwa pod przysiega w tej sprawie.
Jest to ten sam czlowiek, ktory przesiedzial wieczor Sylwestrowy w areszcie na Florydzie za publiczne bicie zony.
....tragikomedia a la Polonaise na miare Mrozka ....


Komentarze
Pokaż komentarze (2)