Albatros ... z lotu ptaka
Droga do Prawdy nie zawsze jest kręta.
69 obserwujących
1498 notek
1291k odsłon
246 odsłon

Solidarność sierpień 1980 - sierpień 1989 - krwawe żniwa!

Wykop Skomentuj5

Lech Wałęsa znowuż na forum publicznym!  "Skakał - nie skakał" przez płot stoczniowy czy mur okalający od Stoczni Pólnocnej Marynarki Wojennej Gdańsku aby zorganizować STRAJK.

https://www.salon24.pl/u/frankunderwood/1021798,polski-laureat-pokojowej-nagrody-nobla-w-russia-today

 fragment:  Lech Wałęsa niedawno powrócił z Miami gdzie uprawiał nord walking na Miami beaches ( piękny zakątek świata i też go tak postrzegam ), ale już nie uczestniczył w dorocznym Balu Polonii , który właśnie odbywa się w Miami i tu podzielam decyzję Polonii Amerykańskiej , że zdecydowała się na ten ostracyzm wobec byłego prezydenta RP , widocznie dojrzała do tego by w końcu powiedzieć dość .

image

...

A może motorówką Marynarki Wojennej dobił do brzegu Stoczni Gdańskiej im.Lenina.

Ta PRAWDA to nie tylko prawda historyczna ale i życie ludzkie wśród bliskich Przyjaciół Lecha Wałęsy.

Historia życia śp. Tadeusza Szczepańskiego poraża.

"Przecież to zwykły robol był z Gdańskich Stogów, sąsiad Lecha Wałęsy lat 20.

Przypomina mnie się Notka mojego Przyjaciela Rolexa znanego publicysty Gazety Warszawskiej i Salonu 24.


Przecież to robol był

https://www.salon24.pl/u/hekatonchejres/697920,przeciez-to-robol-byl

22 lutego 2016, 15:13 

- Gdzie idziesz, Staszek?

- A tak, z kolegami pogadać...

- W taki mróz, dzieciaku. Na Motławie będzie z pół metra lodu.

- Jakoś się nie boję mrozu.

- Ty to w ogóle za bardzo się nie boisz, wiesz?

- Do czego tata pije?

Wstał, ręce mu się lekko trzęsły; nie ze zdenerwowania. Po latach pracy dla socjalistycznej Ojczyzny i po Syberii, pamiątki.

- Myślisz, że ich przechytrzysz, tak?

- A właśnie, że tak myślę...

- Sam? AK nie dała rady, Rząd w Londynie nie dał rady, Amerykanie nie

dali rady, ty dasz radę, tak? Sam...

- Nie sam, mamy Wolne Związki Zawodowe. Ludzie się nie boją.

I pamiętają...

- Zabiją cię, tak jak tamtych, dziesięć lat temu, Stanisław.

- Teraz nie, boją się. Słyszał tata o Lechu? On otwarcie z nimi walczy. Powiedział

nawet, że powinno się granatem... na posterunek..., ale inni

zakrzyczeli, że nie wolno. On się niczego nie boi, nikogo. Otwarcie mówi, żeby się nie bać. I też mówić otwarcie, tak jak on...

- Skąd wiesz, że to nie prowokator?

- On? Nie. Nigdy. Ma taki płomień w oczach. Jego się boją Wszystko mu

można powiedzieć, zwierzyć się, on jest nasz...

- Plotki były...

- Esbecja siała, żeby skłócić.

- Bądź ostrożny. Tylko ciebie mamy. I życie przed tobą.

- Będę...

***

- Pan M.?

- Tak, ja, a o co chodzi?

Mundurowy tym razem nie był arogancki. Śnieg padał gęsty i orłu na

czapce dorobił koronę i szpony.

- Nieszczęście było, panie M. Syn nie żyje.

- Jak to nie żyje, przecież...

- Utonął w Motławie. Dwa miesiące temu. Przykro mi.

- Utonął? Przecież mróz i śnieg był? I dopiero teraz...

- Nie wiem. Proszę podpisać. Będzie rozpoznanie. Tego, co zostało; pan

pójdzie?

- Żonę by zabiło. Ja pójdę.

***

- Źle wyglądasz, Mietek.

- A... Na treningu. Dzieciaki topielca znalazły.

- Pijany?

- Skąd mam wiedzieć? Młody. Dziwne, bo mówili, że on tak dwa miesiące,

że pod lodem. A nie napuchnięty, nic. Wiesz, to nie pierwszy; człowiek na wodzie robi tyle lat, to swoje widział.

- To czemu się tak przejmujesz?

- Nogi miał obcięte, tuż pod kolanami.

***

- Ty, po co wyście mu, kurwa, nogi obcięli?

- Myślisz, że co, dla przyjemności?

- Każdy będzie wiedział, że to my.

- Oto chodzi. Może... nie, żeby każdy wiedział, ale ten co nam go wystawił.

- Po co?

- Ciekawe czasy idą, a on dostanie awans.

- Kapuś? Na co? Na starszego kapusia?

- Widzisz... Zdziwisz się. Na marszałka.

- Piłsudskiego?

- No!

- No ale nogi ciąć?

- Przecież to robol był, nalej.

Opublikowano: 22 lutego 2016, 15:13

***

Tadeusz Szczepański (robotnik)

Data urodzenia 28 lutego 1960

Data i miejsce śmierci 16 stycznia 1980

Gdańsk

Miejsce spoczynku Cmentarz Łostowicki (kw I, rząd 18, grób 6)[1]

Zawód, zajęcie robotnik, działacz antykomunistyczny

Tadeusz Szczepański (ur. 28 lutego 1960, zm. 16 stycznia 1980 w Gdańsku) – działacz antykomunistycznych Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, który zginął tragicznie w niewyjaśnionych okolicznościach, możliwe iż z rąk SB.

Życiorys

Pracował jako mechanik samochodowy w Przedsiębiorstwie Produkcji i Montażu Urządzeń Elektrycznych Budownictwa „Elektromontaż” w Gdańsku. Był bliskim kolegą Lecha Wałęsy – pracowali w tym samym warsztacie, mieszkali przy tej samej ulicy Wrzosy, w dzielnicy Gdańska – Stogach. Lech Wałęsa w 1979 roku wciągnął Szczepańskiego do Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, był on członkiem grupy Wałęsy, która kolportowała niezależną prasę i ulotki, a czasem również niszczyła propagandowe tablice i afisze.

Szczepański odegrał bardzo ważną rolę w przygotowaniach do obchodów wydarzeń Grudnia w 1979 roku – dostarczył sprzęt nagłaśniający. 18 grudnia 1979 roku jako przedstawiciel grupy WZZ złożył wieniec pod drugą bramą Stoczni Gdańskiej.

W związku z tą działalnością był prześladowany przez SB, m.in. gdy był sam w mieszkaniu wtargnęli do niego, grozili mu śmiercią, topili go w wannie i bili mokrymi ręcznikami.

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale