Postępująca utrata wzroku
Dominik B. od miesięcy przebywa w areszcie, gdzie jego stan zdrowia dramatycznie się pogorszył. Stracił wzrok w jednym oku, a w drugim – jedynym widzącym – dostrzega już tylko zamazane obrazy. W operowanym wcześniej oku doszło do wylania krwi - informuje w środę "Gazeta Polska Codziennie".
Adwokat podejrzanego, mec. Krzysztof Wąsowski, alarmuje, że trzymanie Dominika B. w takich warunkach stanowi zagrożenie dla jego życia i zdrowia. - Mam nadzieję, że mimo politycznego zacietrzewienia sędzia Gąciarek nie będzie sankcjonował tortur - powiedział gazecie.
Zarzuty wobec Dominika B.
Dominik B. został zatrzymany w ramach śledztwa dotyczącego rzekomych nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Usłyszał pięć zarzutów, w tym: udział w zorganizowanej grupie przestępczej, współdziałanie w przekroczeniu uprawnień, pranie brudnych pieniędzy.
Mimo pogarszającego się stanu zdrowia, prokurator Zok wzywał podejrzanego na kolejne czynności procesowe. Jak twierdzi Wąsowski, zakończyły się one fiaskiem, bo Dominik B. – korzystając z prawa – odmawiał składania wyjaśnień. Podczas ostatnich czynności nie był nawet w stanie przeczytać protokołu. O jego dalszym pobycie w areszcie ma zdecydować Piotr Gąciarek z Sądu Okręgowego w Warszawie, wiceprezes "Iustitii", który zabiera głos w mediach na tematy polityczne.
Prokuratura nie reaguje
Obrona wskazuje, że wniosek o przedłużenie aresztu został złożony bez wcześniejszego ujawnienia go pełnomocnikom, co uniemożliwiło przygotowanie argumentów na czas. Wąsowski zarzuca też prokuratorowi brak reakcji na wniosek o zwolnienie podejrzanego z powodu dramatycznego pogorszenia stanu zdrowia oraz brak udostępnienia opinii okulistycznej sporządzonej przez biegłego.
Fot. zdjęcie ilustracyjne/Unsplash
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (69)