Na demonstracji obrońców "demokracji" KOD Roman Geiertych skacza HOP, HOP, HOP
"Jestem wesoły Romek mam na przedmieściu domek.
mec. Roman Giertych w życiowej formie"
https://www.youtube.com/watch?v=T3sBbRANHJY
RAP HIP HOP
LIROY już dawno temu przewidział występy Giertycha na demonstracji w obronie ciepłych posadek sędziów z TK i napisał ten kawałek dla niego.
Demonstracja KOD 12.12.2015 roku
roman giertych na marszu KOD 12.12.2015
Skaczący Roman Giertych SKACZCIE DO GÓRY JAK KANGURY tresura oporników z KOD
demonstracja KOD 12.12.2015
" komitet obrony demokracji " - muszę dać to w cudzysłów bo oni walczą z demokracją, a nie jej bronią. Marsz "komitetu obrony demokracji" 12.12.2015 Roman Giertych.
Roman Giertych skacze na demonstracji KOD
Roman Giertych MOCNE
Materiał o charakterze satyrycznym nie został stworzony żeby kogoś urazić i obrazić tylko po to byśmy mogli się nieco pośmiać z poważnej na co dzień polityki.
wykorzystano fragment utworu Liroya "Skaczcie do Goory!".
Bardzo poważna na codzień polityka !
Jestem wesoły Romek mam na przedmieściu domek.
mec. Roman Giertych w życiowej formie
Giertych skacze
MC Romek
Nie ma to jak sobie poskakać w tańcu politycznym
kilka lat temu rozwalił od środka Ligę Polskich Rodzin. Panu Antoniemu Macierewiczowi nie dało ocalić tej zacnej patriotycznej partii przytulonej do Agencji Mienia Wojskowego.

miał się chłop od uczyć:
HOP, HOP, HOP
Marcin Wikło we "wSieci": Kim jest George Soros i czy wspiera Komitet Obrony Demokracji w Polsce?
opublikowano: 3 lutego · aktualizacja: 3 lutego
Dla jednych finansowy geniusz, dla innych spekulant i szaleniec aspirujący do rządzenia światem. W Polsce za wspieranie lewicujących inicjatyw doceniony przez „Gazetę Wyborczą” tytułem Człowieka Roku i odznaczony przez Bronisława Komorowskiego Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. George Soros byłby niezmiernie zadowolony, gdyby „dobra zmiana” PiS w Polsce się nie udała. Czy multimilioner wspiera przeciwników nowego polskiego rządu?
George Soros wcale nie ukrywa, że z demokratycznie wybranym rządem PiS w Polsce jest mu tak samo nie po drodze jak z gabinetem Viktora Orbána w jego ojczyźnie. Fortuna pochodzącego z Węgier amerykańskiego multimilionera i jego skłonność do spekulacji walutą sprawiają, że nie można jego wypowiedzi lekceważyć
— pisze na łamach tygodnika Wikło.
Publicysta zwraca również uwagę na wsparcie, jakiego multimilioner udziela antyrządowemu ruchowi przedstawiającemu się jako Komitet Obrony Demokracji.
Publicysta przytacza historię powstania KOD i ludzi zaangażowanych w inicjatywę. Podkreśla:
Manifestacje KOD jak na całkowicie spontaniczne przedsięwzięcie sprawiają wrażenie naprawdę dobrze zorganizowanych i opakowanych. Plakaty, plakietki, profesjonalne nagłośnienie w kilkunastu miastach - to musi kosztować. Oficjalnie mówi się o dwóch zbiórkach publicznych, z których wszystko jest finansowane. Jedna internetowa w serwisie Zrzutka.pl, na której zgromadzono prawie 200 tys. zł, i druga, w której pieniądze są zbierane do puszek podczas demonstracji - nie ma danych, ile udało się dotychczas zebrać. Nasi rozmówcy nie ukrywają, że zbiórkę należy oczywiście uznać za sukces, ale chodzi tutaj o wiele grubsze pieniądze
Wikło przedstawia również dosyć szczegółowo sylwetkę Sorosa.
George Soros urodził się w 1930 r. w żydowskiej rodzinie w Budapeszcie. W roku 1946 uciekł na Zachód i trafił do Wielkiej Brytanii, a 10 lat później do USA, gdzie dorobił się fortuny. Dziś pragnie uchodzić za bezinteresownego filantropa wydającego własne pieniądze na budowę społeczeństwa obywatelskiego. Skąd jednak pochodzą te gigantyczne środki? Soros jest przede wszystkim twardym i bezwzględnym spekulantem finansowym. To on złamał kurs brytyjskiego funta szterlinga i malezyjskiego ringgita. Realnie oznaczało to wepchnięcie tych krajów w kryzys finansowy, bankructwo tysięcy firm, bezrobocie setek tysięcy ludzi.
Kim jest George Soros, jakie umiejętności posiada węgierski finansista, co i kogo wspiera, a co jest jego największą porażką – więcej na ten temat pisze Marcin Wikło w najnowszym numerze tygodnika „wSieci”, w sprzedaży od 1 lutego br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.
KOD na Starym Rynku w Bydgoszczy. "Gorszy sort - hop, hop, hop"
Bydgoski Stary Rynek zapełnił się w sobotnie południe w jednej czwartej. Receptą na przenikliwy mróz były m.in. utwory "Przeżyj to sam" i "Mój jest ten kawałek podłogi". Wspólnie odśpiewano także "Mury" oraz "Odę do radości". Wśród rozmaitych okrzyków najchętniej wznoszonym był: "Gorszy sort - hop, hop, hop". To miało pomóc manifestującym się ogrzać. Nastroje były pogodne i spokojne. Z aplauzem przyjęto odczytanie wiersza, który powstał spontanicznie po tym, jak prawicowcy próbowali zakłócić poprzednią demonstrację na pl. Wolności. Głównym wątkiem krytykowanym tym razem była znowelizowana ustawa o inwigilacji "Panie prezesie nie podglądaj suwerena na sedesie", "Panie Kaczyński nie zabieraj nam wolności, gdyż jej nam nie dałeś ani o nią nie walczyłeś", "Duda, Szydło, Kaczyński, DSK - Dyktatura, Szyderstwo, Kłamstwo" - to niektóre hasła z transparentów. Rządzącym pokazywano wspólnie czerwoną kartkę. "Wolny internet", "Demokracja - nie abstrakcja", "Nie nasza broszka", "My się PIS-u nie boimy, demokrację obronimy" - skandowali zebrani. Wśród nich nie brakowało polityków.
- To jest oczywiste, dlaczego tu jestem - dla obrony najważniejszych wartości - mówił europoseł Taduesz Zwiefka. - Warto tutaj być, by razem mówić wyraźnie: "Demokracja jest najważniejsza. Powiedziałem to w sposób zdecydowany pani premier, co zostało odebrane jako atak. To nieporozumienie - dodał. Wśród manifestujących obecny był po raz kolejny prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski. - Przychodzę sprzeciwić się łamaniu demokracji. "Ciemny lud", "gorszy sort" - nie kupuję tego. Przyszedłem, by walczyć w obronie demokracji - podsumował.
Pojawienie się prezydenta nie umknęło uwadze innych, którzy komentowali natychmiast trochę żartem, a trochę serio: "Popatrz, Bruski znowu przyszedł, nie wiadomo, czy nie będzie miał znowu przez to kłopotów".
Po niespełna godzinie organizatorzy zamknęli zgromadzenie. - Dziękujemy - mówili do mikrofonów. - Znów przyjdziemy - odpowiadali krzycząc wspólnie zebrani. Odśpiewali także wszystkie zwrotki Mazurka Dąbrowskiego. - Jesteśmy już trzeci raz i na pewno pojawimy się ponownie. Dziś było jednak najmniej ludzi. To na pewno przez mróz - podsumowywała Krystyna Wójcik, której towarzyszył mąż i przyjaciółki. - Tak, dziś zimno, ale na wiosnę będzie nas więcej. Nie można pozostać obojętnym na to co się dzieje. Oni by tego chcieli - wtórowała Barbara Kozłowska.
Cały tekst: http://bydgoszcz.wyborcza.pl/bydgoszcz/1,48722,19522723,kod-na-starym-rynku-w-bydgoszczy-gorszy-sort-hop-hop-hop.html#ixzz40HCYaukW
Cały tekst: http://bydgoszcz.wyborcza.pl/bydgoszcz/1,48722,19522723,kod-na-starym-rynku-w-bydgoszczy-gorszy-sort-hop-hop-hop.html#ixzz40HC11YGZ
Jemy marchewki
aby odpowiedzieć politykom zza oceanu.
Jak to się bardzo martwią o Romcia. Chłopak może skakać do woli i napewno na zdrowie jemu to wyjdzie.
STO LAT PANIE ROMANIE U WŁADIMIRA PUTINA.







Komentarze
Pokaż komentarze (5)