Albatros ... z lotu ptaka
Droga do Prawdy nie zawsze jest kręta.
67 obserwujących
1396 notek
1204k odsłony
399 odsłon

Cena biletu do gazu

Wykop Skomentuj8


Niemiecka Reichsbahn zebrała za każdego deportowanego Żyda 4.0 Reichspfennig za kilometr kolejowy. Taryfa w podróży koleją do śmierci odpowiadała trzeciej klasie. W przypadku dzieci poniżej czwartego roku życia tylko połowa ceny została wstrzymana. Niemiecka Reichsbahn zasłużyła na ludobójstwo. Co do zasady, ofiary musiały płacić za ich transport do obozów zagłady, a jeśli nie było to możliwe, Główny Urząd Rzeszy musiał ponieść koszty.

Deutsche Reichsbahn (pol. Niemieckie Koleje Rzeszy) – niemieckie koleje państwowe istniejące w latach 1920–1949, następnie nazwa kolei państwowych w Niemieckiej Republice Demokratycznej.

Po zjednoczeniu Niemiec i po połączeniu z Deutsche Bundesbahn weszły w skład Deutsche Bahn AG.

Deutsche Reichsbahn były zaangażowane w przeprowadzanie transportów militarnych i zbrodnie wojenne deportując podczas II wojny światowej ludność cywilną do niemieckich obozów koncentracyjnych i na roboty przymusowe[1].

image

Albert Ganzenmüller (ur. 25 lutego 1905 w Pasawie, zm. 1987) – niemiecki inżynier, sekretarz stanu w Ministerstwie Transportu III Rzeszy, współodpowiedzialny za deportacje europejskich Żydów do obozów zagłady.

image

Albert Ganzenmüller

Urodził się w Pasawie i ukończył studia inżynieryjne. Od 1928 pracował w Deutsche Reichsbahn-Gesellschaft, w której błyskawicznie awansował i w 1937 znalazł się w kolejowej sekcji w Ministerstwie Transportu Rzeszy. W przeciwieństwie do większości swoich współpracowników, którzy nie zajmowali się polityką, Ganzenmüller był zdeklarowanym narodowym socjalistą. Już jako nastolatek był zaangażowany w nacjonalistycznych organizacjach paramilitarnych w Bawarii, a do NSDAP i SA wstąpił w 1931 r.

Po ataku Niemiec na ZSRR w czerwcu 1941 Ganzenmüller zgłosił się do służby na wschodzie, gdzie przywracał połączenia kolejowe w okolicach Połtawy podczas ostrej zimy przełomu 1941 i 1942. W latach 1942–1945 sprawował stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Transportu III Rzeszy (Reichsverkehrsministerium), zajmując się koleją. W okresie tym ok. 3 miliony Żydów zostały za pomocą kolei przewiezione przez nazistów do obozów zagłady położonych w okupowanej Polsce. Nie zachowały się niemal żadne dokumenty będące świadectwem udziału niemieckiej kolei w przeprowadzeniu Holocaustu. Wyjątkiem jest m.in. fragment korespondencji między Ganzenmüllerem a Karlem Wolffem (adiutantem Heinricha Himmlera) z lipca lub sierpnia 1942. Jego przedmiotem jest „szczególna radość” SS w związku z wysiłkiem sekretarza stanu w związku z dostarczaniem pociągów w celu deportacji 5 tysięcy Żydów z warszawskiego getta do Treblinki (raz dziennie) i Bełżca (dwa razy w tygodniu). Jest to koronny dowód aktywnego współudziału kolei niemieckiej w eksterminacji europejskich Żydów, a zwłaszcza Ganzenmüllera.

Po wojnie Ganzenmüller zbiegł do Argentyny, lecz powrócił do RFN w 1955 r. Pierwsze postępowanie sądowe przeciwko niemu zostało w 1970 umorzone z braku dowodów. W 1973 został ostatecznie oskarżony i stanął przed sądem w Düsseldorfie, ale proces przerwano z powodu zawału serca Ganzenmüllera. Postępowania już nigdy nie wznowiono.


Nie tylko Noblista Fritz Haber pochodzenia Żydowskiego z Wrocławia odkrywca "maści na szczury" gazu sanitarnego do deratyzacji Cyklonu B położył wielkie zasługi w Holokauście.

Ciekawe czy jeszcze figuruje na liście Noblistów z chemii (fizyki) królowej Nauk wszelakich z roku 1922 po uśmierceniu kilkudziesięciu tysięcy ludzi pod Ypres czy Bolimowie

Bitwa pod Ypres - chemiczny terror - Historia - polskieradio.pl

www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/1449312,Bitwa-pod-Ypres-chemiczny-terror


25 maja 1915 zakończyła się II bitwa pod Ypres. ... To w tej batalii po raz pierwszy na froncie zachodnim Wielkiej Wojny użyto broni chemicznej. ... W odpowiedzi 12 lipca 1917 Niemcy użyli gazu musztardowego, inaczej nazywanego iperytem.


http://www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/22774?t=Chemiczny-atak-pod-Bolimowem-zabil-tysiace

Chemiczny atak pod Bolimowem zabił tysiące

31.05.2017, godz. 13:20 

31 maja 1915 roku w okolicach Warszawy Niemcy przeprowadzili największy na wschodnim froncie I wojny światowej atak z użyciem gazu. Rozpylony z butli chlor zabił tysiące rosyjskich żołnierzy. Do dziś w okolicach odkrywane są mogiły i szczątki poległych. Tymczasem broń chemiczna na terytorium Polski nie jest wyłącznie odległym wspomnieniem.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bro%C5%84_chemiczna_I_wojny_%C5%9Bwiatowej


https://pl.wikipedia.org/wiki/Bro%C5%84_chemiczna_I_wojny_%C5%9BwiatowejFritz Haber, pomysłodawca i główny organizator użycia broni chemicznej, postrzegał wojnę jako „etyczny obowiązek”. Latem 1914 roku stwierdził, że Niemcy nie powinni wahać się przed użyciem w walce „wszelkich dostępnych środków” – wyjaśnia dr hab. Anna Zalewska, historyk i archeolog, współautorka książki „Ślady i świadectwa Wielkiej Wojny nad Rawką i Bzurą”. Fritz Haber przekonywał, że celem jest doprowadzenie do pokoju i zażegnanie po wsze czasy konfliktów. 

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale