Trump grzmi po finale Super Bowl. Sportowe święto Amerykanów z polityką w tle

Redakcja Redakcja USA Obserwuj temat Obserwuj notkę 9
Występ Bad Bunny podczas przerwy tegorocznego Super Bowl wywołał polityczną burzę w Stanach Zjednoczonych. Ostre słowa padły ze strony prezydenta Donalda Trumpa, który uznał show za "uderzenie w twarz Ameryki” i jeden z najgorszych występów w historii finału NFL. Co tak bardzo rozsierdziło prezydenta USA?

Trump: "Absolutnie okropny występ”

Donald Trump odniósł się do show w serwisie Truth Social. Prezydent nie krył oburzenia wyborem artysty i samej formy występu. Jego zdaniem koncert Bad Bunny’ego nie oddawał "wielkości Ameryki” i nie spełniał standardów sukcesu, kreatywności ani doskonałości, z którymi – jak stwierdził – powinno kojarzyć się wydarzenie tej rangi.

Trump określił występ jako "absolutnie okropny” i "jeden z najgorszych w historii Super Bowl”. Szczególnie nie spodobało mu się, że artysta wykonywał swoje utwory w języku hiszpańskim, sugerując, że dla większości widzów przekaz był niezrozumiały. - Nikt nie rozumie ani jednego słowa tego kolesia, a tańce są obrzydliwe, zwłaszcza dla małych dzieci, które oglądają mecz w całych Stanach Zjednoczonych i na całym świecie - recenzował występ wokalisty z Portoryko. 

Dodatkowe emocje wzbudził widoczny na scenie napis: "Jedyną rzeczą silniejszą od nienawiści jest miłość”, który część komentatorów odebrała jako polityczny manifest.


Sam Bad Bunny nie odniósł się bezpośrednio do krytyki Trumpa, jednak jego występ spotkał się z dużym zainteresowaniem i był szeroko komentowany zarówno w mediach, jak i w mediach społecznościowych. Wcześniej podczas rozdania nagród Grammy, raper wypalił ze sceny:  "Zanim podziękuję Bogu, powiem: ICE OUT (ICE, wynoś się)".  


Koncert Kid Rocka w odpowiedzi na Bad Bunny'ego

W reakcji na wybór Bad Bunny’ego konserwatywna organizacja Turning Point USA zorganizowała alternatywne wydarzenie muzyczne w trakcie przerwy Super Bowl. Gwiazdą koncertu był Kid Rock, znany z otwartego poparcia dla Donalda Trumpa.

Transmisja koncertu była udostępniana m.in. przez Biały Dom oraz Pentagon. Według dostępnych danych wydarzenie na YouTube zgromadziło około pięciu milionów widzów, stając się symboliczną kontrą wobec oficjalnego show Super Bowl.

Tegoroczny Super Bowl przyciągnął przed ekrany rekordową publiczność – mecz oglądało około 128 milionów widzów. W finale zmierzyły się drużyny Seattle Seahawks oraz New England Patriots. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Seahawks 29–13, jednak sportowy wynik został przyćmiony przez polityczno-kulturową debatę wokół występu w przerwie meczu.  


Fot. Bad Bunny z Portoryko podczas show z okazji finału Super Bowl/PAP/EPA 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj9 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka