PSL otwarcie krytykuje Czarzastego. "Nie pomyślał, zaszkodził Polsce"

Redakcja Redakcja PSL Obserwuj temat Obserwuj notkę 19
Aktywność Włodzimierza Czarzastego ze zmasowaną krytyką Donalda Trumpa dzieli koalicję rządzącą. Ostatnie działania marszałka Sejmu nie przypadły do gustu marszałkowi seniorowi, Markowi Sawickiemu. PSL wyraźnie dystansuje się od lidera Lewicy.

Awantura Czarzastego z administracją Trumpa

Przypomnijmy: administracja USA zerwała kontakty z drugą osobą w państwie nie tyle po decyzji o braku akceptacji dla Pokojowej Nagrody Nobla dla Donalda Trumpa, co po słowach marszałka Sejmu o łamaniu prawa międzynarodowego przez prezydenta USA, "destabilizowaniu sytuacji w UE, NATO, ONZ i WHO".

Wypowiedź Trumpa na temat sojuszników na misjach międzynarodowych nazwał "skandaliczną" i "haniebną". W reakcji Tom Rose, ambasador USA w Polsce, poinformował o zamknięciu kontaktów z Włodzimierzem Czarzastym. Ze zrozumieniem i akceptacją dla reakcji republikanów wyrażał się demokrata, poprzednik Rose na stanowisku, Mark Brzezinski.  


Sawicki krytykuje Czarzastego

- Marszałek Włodzimierz Czarzasty jest drugą osobą w państwie, szefem Lewicy. Zanim coś powie albo nic nie powie, powinien się trzy razy zastanowić - stwierdził Marek Sawicki, poseł PSL. Choć polityk zastrzegał w RMF FM, że nie wypowiada się w imieniu swojej partii, to jednak podobnie uważać ma wielu "ludowców", jak i przedstawicieli Polski 2050.  

- Marszałek Włodzimierz Czarzasty niepotrzebnie w tej formule udzielił odpowiedzi. Pewnie poczuł, że z punktu widzenia jego elektoratu jest to korzystne i chciał dorobić kilka punktów dla Lewicy, a zaszkodził tym samym Polsce - wskazał Sawicki. 

- Uważam, że marszałek Czarzasty powinien trzy razy pomyśleć, zanim nic nie powie, a marszałek Czarzasty mam wrażenie, że nie myślał, a napisał i powiedział. To jest jego błąd - dodał. Zdaniem Sawickiego, Czarzaty nie ma doświadczenia politycznego, mimo wielu lat spędzonych w orbicie życia publicznego. Jednak czym innym jest praca dla KRRiT czy bycie szeregowym politykiem, a marszałkiem Sejmu i szefem partii - argumentował. 

- Rolą każdego ambasadora jest obrona dobrego imienia swojego państwa i głowy tego państwa i Donald Trump czy go kto lubi, czy go nie lubi, jest prezydentem Stanów Zjednoczonych demokratycznie wybranym. W związku z tym nic dziwnego, że i ambasador, i politycy amerykańscy oczekują także szacunku dla swojego prezydenta. Tak jak my oczekujemy szacunku dla naszego prezydenta, tak również Amerykanie. I tu się nie ma co dziwić, bo gdyby o naszym prezydencie w ten sposób ktoś się wyrażał, też nie bylibyśmy zadowoleni - porównał Sawicki w RMF FM. 

 

Fot. Marszałek senior Marek Sawicki/Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj19 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Polityka