Chleb "wiejski" albo "fitness" to tylko chwyty marketingowe. Producenci oszukują

Redakcja Redakcja Handel Obserwuj temat Obserwuj notkę 2
Kupujesz chleb na oko i wierzysz w nazwy typu "wiejski” albo "rzemieślniczy”? Kontrola państwowa pokazuje, że w piekarniach problemem nie jest smak, lecz to, co widnieje na etykiecie. Skala nieprawidłowości może zaskakiwać nawet uważnych miłośników wypieków.

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych przeprowadziła kontrolę pieczywa. Skontrolowano 87 producentów pieczywa. Cechy organoleptyczne pieczywa nie budziły większych zastrzeżeń inspektorów.

W ponad połowie podmiotów (58,6%) stwierdzono nieprawidłowości, m. in. w zakresie parametrów fizykochemicznych odnotowano nieprawidłowości w 8,5 proc. skontrolowanych partii i dotyczyły one najczęściej niewłaściwej zawartości składników odżywczych (tłuszczu, cukrów i soli) deklarowanych w oznakowaniu. Badania laboratoryjne potwierdziły obecność bakterii fermentacji mlekowej w pieczywie produkowanym na naturalnym zakwasie. Najwięcej uwag dotyczyło oznakowania pieczywa – zastrzeżenia wniesiono do 47,7% skontrolowanych partii.  


Nieprawidłowości w oznaczaniu pieczywa 

Do najczęściej stwierdzanych nieprawidłowości w oznakowaniu pieczywa należały m.in. stosowanie wyłącznie nazw fantazyjnych (np. „chleb babuni”, „chleb z formy mały”, „chleb blaszkowy”), które uniemożliwiły rozpoznanie charakteru i właściwości pieczywa (np. mieszane, pszenne, żytnie) ze względu na rodzaj użytych mąk i innych składników, a także używanie nazw nieadekwatnych do składu produktu (np. „razowy” – podczas gdy mąka żytnia razowa stanowiła 24,5% w stosunku do pozostałych zastosowanych mąk; „pełnoziarnisty” – brak zastosowania mąk otrzymanych z przemiału całego ziarna; „orkiszowy” – mąka pszenna orkiszowa stanowiła jedynie 4,7%; „graham” – podczas gdy mąka pszenna graham nie była głównym składnikiem, a przeważały inne mąki.

Zauważono również brak wyszczególnienia składu składników złożonych, np. marmolady, proszku do pieczenia, zakwasu, margaryny. Nieprawidłowa była kolejność składników w wykazie, brak zachowania zasady malejącej kolejności, pomijano w składzie zastosowanych substancji dodatkowych np. kwasu askorbinowego, kwasu mlekowego, będących składnikami użytych mąk lub innych gotowych produktów stosowanych w produkcji pieczywa. 

Unikanie informacji o alergenach

Podobnie było z pomijaniem w składzie lub brak wyróżnienia za pomocą czcionki składników alergennych (np. określenia „owsiane” w płatkach owsianych), wskazaniem w składzie innych składników niż faktycznie zostały użyte (np. wymieniono: „słód ziemniaczany” zamiast „syrop glukozowy”, „olej słonecznikowy” a stosowano „olej rzepakowy” czy „miód” a dodawano „miód sztuczny”. Kontrolerzy wytknęli też brak wskazania procentowej zawartości składników podkreślonych w oznakowaniu słownie lub graficznie (np. „słonecznika” w chlebie ze słonecznikiem, „maślanki” w chlebie na maślance) lub nieprawidłowe określenie procentowej zawartości składników podkreślonych w oznakowaniu (np. podano „mąka pszenna 40 proc. zamiast 26 proc. „mąka pszenna graham 25 proc. zamiast 13 proc.).

Do tego używano w oznakowaniu określeń takich jak: „wiejski”, „babuni”, „staropolski”, podczas gdy stosowano składniki zawierające substancje dodatkowe (np. kwas askorbinowy), gotowe półprodukty, w skład których wchodziły przetworzone składniki (np. gluten pszenny, płatki ziemniaczane, preparaty enzymatyczne). 


Chwyty marketingowe

Określenia takie jak: „wiejski”, „babuni”, „dziadka”, „staropolski”, „domowy”, „chłopski”, „tradycyjny”, „z naturalnych składników” czy „rzemieślniczy” są często chwytami marketingowymi i bywają nadużywane. Nie powinny one być stosowane w oznakowaniu pieczywa wytwarzanego przy użyciu gotowych półproduktów (np. mieszanek piekarskich, preparatów enzymatycznych, polepszaczy), z dodatkiem substancji dodatkowych oraz składników wysoko przetworzonych (np. glutenu pszennego, skrobi, płatków ziemniaczanych), a także z zastosowaniem nowoczesnych technologii, takich jak odroczony wypiek.

W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami zastosowano sankcje przewidziane w obowiązujących przepisach prawa.  


Fot. Pexels  

Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj2 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Gospodarka