Zaczęło się niewinnie w 2019 roku od uchwały Rady Powiatu Wejherowskiego o zmianie kategorii drogi powiatowej nr 1409 i wyłączenia jej z użytkowania - na odcinku przebiegającym przez las i w granicach gminy Wejherowo. Następnie Rada uchwaliła bezogłoszenia w Dzienniku Urzędowym zbycie tego odcinka drogi bez żadnych dodatkowych ustaleń. Posłuszny Zarząd Dróg Powiatowych w Wejherowie w formie darowizny przekazał go Lasom Państwowym. O tej decyzji mieszkańcy Zbychowa dowiedzieli się po ujrzeniu barierek postawionych przez Nadleśnictwo Gdynia i z stosownych tablic informujących o mandatach dla próbujących przejechać tą drogą bez specjalnego zezwolenia z tegoż nadleśnictwa. Droga ta prowadzi do Rumi i na dalszym odcinku przebiegającym przez las leży na terenie miasta, przez co na podstawie umowy pomiędzy starostwem a miastem jest ulicą o znaczeniu powiatowym. Urzędnicy Urzędu Miasta Rumi o niczym nie wiedzieli, bo nikt się ich nie pytał o opinię, chociaż Ustawa o drogach publicznych tego wymaga przy zmianie kategorii drogi. W poprzednim ustroju administracyjnym państwa droga była wojewódzką o szczególnym znaczeniu militarnym. Wójt Gminy Wejherowo negatywnie zaopiniował propozycję zmiany kategorii podkreślając znaczenie połączenia Zbychowo - Rumia, oraz że ze względu na szybki rozwój tego regionu droga w najbliższej przyszłości musi być wyasfaltowana.
Omawiany odcinek drogi posiada nawierzchnię szutrową sprzed II wojny św., którą leśnictwo po zamknięciu przywróciło do stanu bardzo dobrego.
Wzburzenie mieszkańców po zamknięciu drogispowodowało powstanie stowarzyszenia, które postanowiło powalczyć o przywrócenie tego połączenia okolicznych wsi z Rumią w sytuacji, gdy alternatywą jest objazd dziurawymi, wąskimi drogami przez Redę dłuższy o około 7 km. Ma to znaczenie dla wielu mieszkańców z powodu dojazdu do pracy w kierunku dzielnicy przemysłowej Gdyni. W tym celu zebrano ponad 300 podpisów i skierowano skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Sąd uznał, że stowarzyszenie nie ma interesu prawnego i skargę odrzucił. W tej sytuacji grupa mieszkańców imiennie zwróciła się do WSA ze skargą jako poszkodowani. Skargę znowu odrzucono z braku interesu prawnego. Trzecia skarga z uzasadnieniem interesu materialnego odrzucona została z powodu braku peselu pełnomocnika.


Komentarze
Pokaż komentarze