To, co jest najbardziej irytujące to bezsilność, kiedy pismaki, klakierzy czy inni sprzedajni ludzie zakłamują rzeczywistość. Potem wyjdzie gadający łeb i powie to samo potwierdzając to sondażami. Część kretynów się na to nabiera i to jest jeszcze bardziej irytujące. Złe samopoczucie zapewnione na cztery lata albo pięć w zależności od tego, jakie wybory.
Należałoby zakazać: umieszczania reklam przez firmy z udziałem skarbu państwa, promocji przez jakieś fundusze, programy (unijne) tak by nie było kretyńskich reklam w rodzaju Piotrkowska pozdrawia Rynek w Krakowie(widziałem taki bilbord na Czarnowiejskiej).
Klakierzy, pismaki czy inne gadające łby nie robią swojej roboty bezinteresownie a tak się kręci i wiruje karuzela absurdu, kiedyś trzeba ją przerwać bezpowrotnie by nie było jak jest obecnie.
To oczywiście drobna rzecz z tego, co obserwowaliśmy przez ostatnie osiem lat, ale szczególnie irytująca.
Komentarze
Pokaż komentarze (8)