Myślę że po wczorajszej debacie zwolennicy Korwina mają już jasność co do tego na kogo zagłosować jeśli w ogóle do urn się w niedzielę wybiorą.
To co opowiadał żoliborski socjalista przechodziło bowiem ludzkie pojęcie.
Najpierw stwierdził że światowemu kryzysowi winny jest liberalizm, później stwierdził, że socjal jak w Wielkiej Brytanii to coś do czego powinniśmy dążyć, a w końcu - co uważam za największą podłość jaka od tego karła moralnego wyszła - oskarżył Komorowskiego o głosowanie przeciw ustawom, które miały na celu trwonienie naszych pieniędzy.
Szkoda, że Komorowski, trochę zaskoczony tym faktem nie odpowiedział logicznie, że prezez PiS chce rozdawać nasze pieniądze nie bacząc na budżet ale z drugiej strony nie dziwię się temu bo przecież większość oczekuje taniego, socjalistycznego populizmu tak jakby im się wydawało że pieniądze rosną na drzewach.
Po czynach ich poznacie. Okazuje się że Komorowski nie jest aż takim socjalistą za jakiego go uważałem. On jedynie uprawia populizm dla mas żeby wygrać wybory. Bo zdaje sobie sprawę, że inaczej w tym kraju się nie da. Trzeba naobiecywać, po szklance mleka na ucznia, żeby zabrzmiało donośle (swoją drogą Korwin Mikke jest stanowczym przeciwnikiem takich komunistycznych pomysłow o czym wielokrotnie wspominał).
Innymi słowy GS Komorowski okazał się człowiem po prostu rozsądnym, natomiast NS Kaczyński zwykłym socjalistycznym populistą- demagogiem, przy którym nawet Andrzej Lepper wyszedłby na liberała.
Utwierdziło mnie to w przekonaniu że instynkt co do obu kandydatów był czymś więcej niż tylko domniemaniem.
88
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (4)