Alex_Disease Alex_Disease
1472
BLOG

Farage kontra Tusk i Barroso

Alex_Disease Alex_Disease Polityka Obserwuj notkę 30

Żenujący spektakl jaki miał wczoraj miejsce w PE odbił się szerokim echem w mediach, a największym co było do przewidzenia, w internecie. Polscy europosłowie dali wczoraj wyjątkowo żenujący popis, a banalne przemówienie Tuska  mogło najwyżej wprawić w zakłopotanie, bo podejrzewam że nawet euroentuzjaści ziewali na sali obrad słuchając tych, zresztą nieprawdziwych deklaracji (stwierdzających na przykład że w Europie "podstawowe wartości i wolności są tu najlepiej chronione na świecie").

Oczywiście największe oburzenie wywołał występ Zbigniewa Ziobry, który w kompromitującej antytuskowej tyradzie wygrzebał sprawy akurat mało istotne z punktu widzenia Europy (aresztowanie założyciela witryny antykomor, którego wpisy odnośnie polskiego prezydenta bada prokuratura). Marek Siwiec nie pozostał Ziobrze dłużny wspominając o śmierci Barbary Blidy podczas akcji ABW za czasów rządu PiS. Zupełnie niepotrzebny spektakl, w którym prawie cała negatywna rola przypadła w udziale Polakom (był jeszcze żałosny występ holenderskiego nacjonalisty robiącego najwyraźniej politykę ukierunkowaną na wewnętrzny użytek swojego kraju).

Nic więc dziwnego że prawdziwą gwiazdą okazał się Nigel Farage który nie zostawił na Tusku suchej nitki. Dostało się przy okazji Barroso i paru innym socjalistom, którzy doprowadzili Europę do ruiny (Grecja to tylko wierzchołek góry lodowej). Farage stwierdził m.in. że Europa może funkcjonować bez Parlamentu Europejskiego, bez Komisji Europejskiej i bez Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, chroniona paktem NATO. Będzie do oczywiście oznaczało że pan Barroso, Schulz i inni stracą robotę ale nikt poza tym nie ucierpi.

Farage rządził. Jako jedyny polityk na sali miał odwagę zabrać głos przeciwko ogłupiałej europropagandzie sukcesu w momencie kiedy Europa zwija się zarówno kulturowo (pod naporem muzułmanów) jak i ekonomicznie (rządzona przez socjalistycznych biurokratów pokroju Barroso).  Oczywiście unijni bonzowie nie pozwolą żeby ktoś im popsuł szyki. W Brukseli już chwalą przemówienie Tuska zdając sobie najwyraźniej sprawę że polski premier w sprawach europejskich jest zielony i nie wie co się w Europie de facto dzieje. Przesadzam? Więc skąd taka postawa? Może wynika ona z podejścia służalczego wobec Unii? Może Tusk oddaje sprawy Polskie Unii Europejskiej bo sam nie wie co należy robić. To by nawet pasowało, gdyż Donald Tusk może i jest świetnym politykiem od wygrywania wyborów ale na premiera prawie 40 milionowego kraju się zupełnie nie nadaje. Mam nadzieję że Polacy rozważą to przy okazji zbliżających się wyborów w kraju nad Wisłą chociaż występ Zbigniewa Ziobry mógł mu tylko przysporzyć sympatyków.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka