Alex_Disease Alex_Disease
627
BLOG

Stany Zjednoczone podnoszą limit zadłużenia

Alex_Disease Alex_Disease Polityka Obserwuj notkę 25

Wszystko już jasne. Izba Reprezentantów Kongresu Stanów Zjednoczonych postanowiła że dalej można kraść i podniosła limit zadłużenia o 2,4 bln dolarów. Oznacza to mniej więcej tyle że owe 2,4 bln dolarów będzie trzeba po prostu dodrukować, a redukcja deficytu ma się zacząć od stycznia 2013 roku czyli już po wyborach prezydenckich. Barack Obama kupił sobie czas byle przed wyborami nie stawić czoła problemom, z którymi Demokraci sobie nie radzą a które wrócą ze zdwojoną siłą za 2 lata.

Przewidziana jest redukcja o 2,5 bln dolarów ale teraz już wiadomo że zredukują najwyżej o 1 bln bowiem o tyle mają zostać dokonane stosowne cięcia. Żeby przypadkiem ktoś nie pomyślał że to poważny plan oszczędnościowy dodam na wszelki wypadek że z cięć wyłączone zostaną sektory pomocy najuboższym, wydatki socjalne oraz Medicare, natomiast z całą pewnością zostaną zredukowane wydatki na zbrojenia (cóż jeszcze ten nieodpowiedzialny Maobama wymyśli?). Gwoli wyjaśnienia żebym nie wyszedł na jakiegoś zimnego drania co to najuboższym nie chce pomagać tylko budować rakiety, motorem gospodarki są ludzie i to oni wytwarzają PKB niezależnie ile sobie Obama dodrukuje. Jeśli zamiast motywowania ludzi do pracy oferuje się im pomoc socjalną to z całą pewnością nie wpłynie to dobrze na ich wydajność. A Stany muszą teraz liczyć na w miarę wysoki wzrost gospodarczy zwłaszcza że pozostałych 1,5 bln sobie nie wyczarują.

Mimo porozumienia Republikanów i Demokratów inwestorzy zareagowali nieufnie na takie plany całkiem słusznie przewidując że obligacje USA będą kiedyś warte tyle co papier na którym zostały wydrukowane "fałszywe" dolary nie mające pokrycia w PKB. Zatem Frank bije kolejne rekordy, a trzeci co do wielkości wierzyciel Stanów Zjednoczonych czyli Chiny zaciera ręce.

Co to oznacza dla światowej gospodarki? Ano nic poza drogim Frankiem i kłopotami maklerów oraz bankierów. Nawet bankructwo USA nie jest w stanie wpłynąć katastrofalnie na wzrost gospodarczy w innych częściach świata, gdyż wdrożone wówczas metody (np redukcja wydatków o 40%) są w stanie w rok załatwić ów problem. Miejmy nadzieję że Czarny Magik z Honolulu dostanie po łapach za swoje hochsztaplerskie tricki wyborcze.  

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Polityka