Prawo i Sprawiedliwość to partia, której prezes jest bardzo przewrażliwiony na swoim punkcie i pozbawiony poczucia humoru. Przynajmniej taki przekaz wychodzi w świat. Nie wiem czy tak jest do końca w każdym razie dość dobrze charakteryzuje tę partię ich własny elektorat i stosunek tego elektoratu do mediów.
Nie lubią Szkła Kontaktowego, cóż trudno...ja też nie lubię. Oglądnąłem może ze cztery odcinki i jak dla mnie ani to ciekawe ani śmieszne, po prostu nudne jak flaki z olejem. Chciałem dać Miecugowowi szansę bo ponoć wyśmiewał PiS którego ja też nie lubię ale po pierwsze o PiSie wiele tam nie zobaczyłem, po drugie pan Grzegorz nie byłby mnie w stanie rozśmieszyć nawet gdyby zatańczył na golasa ze dzbanem na głowie. Zastanawiałem się nawet co pisowców irytuje w tym "szkiełku" skoro to taka nudnawa kiszka. W końcu musiałem zaakceptować banalną prawdę. Pisowcy nie lubią "szkiełka" bo nie chwali się tam PiSu. Tak jak zresztą w całym TVN (jakby media były od tego by chwalić jakąkolwiek partię).
To że Jarosław Kaczyński twierdzi że media są stronnicze to zrozumiałe. To jest polityk który walczy o przestrzeń dla siebie i dla swojego ugrupowania. Poszedł nawet kiedyś do programu Lisa.... no właśnie. Tomasz Lis. Kolejna ofiara agresji zwolenników PiSu. Tomasz Lis stara się być obiektywny, na ile mu to wychodzi na tyle wychodzi ale głosował kiedyś na PiS czego wcale nie ukrywa. Do spotkania z Kaczyńskim specjalnie ustawił publikę tak, żeby w studiu byli sami jego zwolennicy. No cyrk. Komu innemu tak dobrze zrobił? Chyba nikomu. No ale właśnie przez tego rodzaju przekazy idzie w Polskę że Kaczyński jest przewrażliwiony i że brak mu poczucia humoru.
Kiedyś w radiu ZET o poranku żartowano z PiSu. Zbrodnia, karygodne, nie do pomyślenia... no tak ale według kogo? Żarty bywają różne, śmieszne, głupie, głupio-śmieszne, ani głupie ani śmieszne po prostu toporne. Jarosław Kaczyński był oburzony ale chyba nie tak bardzo jak jego zwolennicy. Bo PiS to nie jest jeszcze formacja, która chciałaby cenzurować czy mieć pełną kontrolę nad mediami prywatnymi. Natomiast jej zwolennicy to już inna para kaloszy. Jak czytam ich wypowiedzi w internecie widzę zapędy których nie powstydziłaby się niegdyś "jedyna słuszna partia" czyli PZPR. Oczywiście PZPR miała swoją prawdę oni mają własną ale metody te same (vide wziąć za mordę media).
Przy zwolennikach PiSu sam PiS wydaje się partią iście liberalną choć w rzeczywistości to przecież zwykły polityczny pragmatyzm. A może się mylę? Może to właśnie doły stanowią o prawdziwym obliczu ugrupowania Kaczyńskiego? Może są dokładnym odbiciem charakteru pierwszego prezesa tyle że jemu pewnych rzeczy mówić nie wypada, a oni skoro nie są politykami mogą wyrażać jakiego dokładnie państwa chcą?
Wciąż wydaje mi się że nie. Wciąż łudzę się że Kaczyński to po prostu typowy polityczny pragmatyk grający na określone emocje.
Nawiasem mówiąc ciekaw jestem czy gdyby zwolennicy PiS mieli wpływ na władzę zakazaliby publikacji takich czasopism jak Gazeta Wyborcza czy Polityka. O mediach przychylnych PiSowi napiszę kiedy indziej, będzie dopiero ubaw.
1114
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (39)