Wśród ultrakonserwatystów panika. Palikot trzeci w wyborach. Tomasz Terlikowski na swoim portalu Fronda.pl napisał odnosząc się do Platformy Obywatelskiej : "Choć zabrzmi to zaskakująco - w pewnych kwestiach musi nadejść okres zawieszenia broni. Można i trzeba polemizować z Jarosławem Gowinem, Jackiem Żalkiem czy Joanną Fabisiak, ale trzeba też mieć świadomość, że bez ich głosów nie da się zatrzymać zmian obyczajowych".
Tak, dobrze przeczytaliście. Pan Terlikowski tak przestraszył się Palikota, że i PO dobra byle polityk z Lublina nie zaczął wprowadzać zmian obyczajowych ustawowo w życie. Reakcja Terlikowskiego z punktu widzenia katolika jest oczywiście zrozumiała, nie mniej jednak redaktorowi Frondy trudno pojąć, że społeczeństwo polskie się po prostu zmienia i co za tym idzie zmiany obyczajowe zostaną na politykach wymuszone. Także na politykach PO.
Donald Tusk ma nie lada dylemat. Z jednej strony koalicja z PSLem uzyska większość parlamentarną, z drugiej zaś, premier nagromadził w Platformie tyle skrajnych osobowości, że Palikotowi wystarczy wyjąć z partii Tuska ledwie czterech posłów by koalicja PO-PSL nie miała już tej większości sejmowej. I takie są fakty. Czy premier Tusk zdaje sobie sprawę, że Ruch Palikota będzie papierkiem lakmusowym Platformy Obywatelskiej? Czy zdaje on sobie sprawę, że wielu jego wyborców to ludzie, którzy uważają PO za partię nowoczesną, taką co nie klęka przed klerem? W mijającej kadencji można było robić zasłonę dymną bo przez pierwsze lata Tuska asekurował Palikot, a później Palikot wybył z sejmu nie mając własnego zaplecza politycznego.
Teraz jednak Palikot wraca, z 40 osobową reprezentacją sejmową i będzie mógł udowodnić, że PO to tak samo klerykalna partia jak PiS. O dowód nie będzie trudno jeśli Tusk postanowi dalej robić uniki w sprawie in vitro oraz unikać tematu aborcji. Żeby było jasne, Platforma mimo różnych deklaracji premiera, okazała się partią wobec kleru służalczą albo inaczej - przestraszyli się biskupów. Co więcej reprezentacja sejmowa PO jeździła na pielgrzymki do Tyńca gdzie zginała karki przed wszechwładnym klerem. Ich wyborcy nie chcieli tego widzieć, bo za rogiem stał radykalny PiS wysuwając absurdalne żądania całkowitego zakazu in vitro czy aborcji.
Teraz nie da się już dalej mamić Polaków nowoczesną obyczajowo Platformą. Bo oto jest Ruch Palikota, którego kluczowy elektorat to ludzie młodzi i we wczesno-średnim wieku. Czyli de facto przyszłość Polski. Dobrze żeby Donald Tusk o tym pamiętam, bo PSL poradzi sobie bez problemu trwając na scenie politycznej choćby z niewielkim poparciem. Ale Platforma Obywatelska może w końcu zostać zastąpiona przez partię, która raz chce liberalizmu światopoglądowego, dwa liberalizmu gospodarczego. Czyli kwestii od których Tusk jest daleko.
Społeczeństwo powoli acz sukcesywnie się laicyzuje. Pomagają w tym akcje przeciwko muzykom metalowym, listy biskupów w sprawie in vitro, wojna o krzyże, absurdalne postulaty PiSu o całkowity zakaz aborcji, tyrady takich publicystów jak wspomniany pan Terlikowski i inne przedsięwzięcia, mające na celu wymuszenie na politykach różnego rodzaju zakazów motywując to względami religijnymi. To już nie przejdzie. Nie w Polsce XXI wieku.
728
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (3)