Niniejszym powołuję do życia Ruch odparcia "ruchu odparcia Palikota"...a poważniej, ciekaw jestem w jakim celu prof. Adam Wielomski, redaktor naczelny strony konserwatyzm.pl, pokusił się o stworzenie ruchu mającego za zadanie "monitoring i alarmowanie opinii publicznej względem działań palikociarni, wysuwanych przez to środowisko idei, a szczególnie projektów ustaw". Jestem pewien że każde posunięcie Palikota będzie szeroko komentowane w mainstreamowych mediach, więc dotrze do znacznie większej ilości ludzi, niż będzie w stanie zainteresować swoją akcją Wielomski.
Cel "ruchu" Wielomskiego może być więc tylko jeden. Napiętnowanie posunięć nowego ugrupowania w sejmie, czego dowodem jest choćby ta deklaracja: "Będziemy stanowczo reagować na każdą inicjatywę tak samego Janusza Palikota, jak i wspierających go ludzi, wymierzoną w Boga, Kościół, chrześcijaństwo i tradycję".
Nie wiem co prawda na czym ma polegać owa reakcja ale wydaje mi się że nie wyjdzie ona poza ramy internetu. Skoro partia Palikota była w stanie zdobyć 10% głosów wyborców najwyraźniej w społeczeństwie istnieje zapotrzebowanie na tego typu ugrupowania. Nie wiem jakie jest zapotrzebowanie na akcje typu "ruch odparcia" ale na portalu społecznościowym Facebook ROP ma już prawie 1500 fanów.
Trochę rozczarował mnie pan Wielomski. Okazuje się nagle, że głównym wrogiem kościoła jest Janusz Palikot. Szczerze wątpię by z powodu inicjatyw Palikota ludzie zaczęli odwracać się od kościoła. Bo odwracają się nie dlatego, że porwał ich antyklerykalizm polityka z Lublina tylko z powodów mających źródła zupełnie gdzie indziej. To jest dopiero elektorat do zagospodarowania i za to zagospodarowywanie bierze się właśnie Palikot. Pewnie nigdy nie dowiemy się ilu wiernych stracił kościół przez afery pedofilskie, tolerowanie zjawisk typu Rydzyk czy Natanek, brak reakcji na aferę krzyżową pod pałacem prezydenckim, w końcu na kumoterstwo niektórych przedstawicieli kleru z politykami. Jestem jednak absolutnie pewien, że kościół w swoich szeregach ma więcej ludzi będących mu w stanie realnie zaszkodzić, niż zrobi to nawet tuzin Palikotów.
Antyklerykalizm panie Wielomski nie narodził się wraz z dużym poparciem dla partii Palikota w wyborach. On się spokojnie rozwijał w społeczeństwie, ignorowany przez środowiska konserwatywne jako niegroźna, niszowa fanaberia i został ujawniony w całej swojej krasie w momencie kiedy na scenie politycznej pojawiła się odpowiednia partia. Partia daleka od kanapowej koncepcji SLD, o wiele prężniejsza, nastawiona na zmiany nie na zachowanie status quo. I cześć Polaków dała im po prostu szansę.
Przespaliście panie profesorze. Oczywiście jasnym jest, że społeczeństwo się modernizuje i odchodzi powoli od chrześcijaństwa ale tego nie zatrzymają żadne akcje w rodzaju "ruchu odparcia". A patologie w samym kościele, przez konserwatystów na ogół przemilczane, mszczą się na tych, którym wydawało się że kościół musi pozostać autorytetem w imię tradycji, moralności i czego tam jeszcze. Błąd, kościół już dawno swój autorytet utracił, czego dowodem był brak reakcji ze strony biskupów na awanturę pod krzyżem w ubiegłym roku. Nie było reakcji bo oni wiedzieli, że apel o odstąpienie od krzyża mógłby zostać zignorowany. I wtedy by się dopiero okazało jaką faktycznie kościół ma pozycję w Polsce.
Dlatego proponuję odpuścić Palikotowi bo on tylko zbiera żniwo jak nie postępu to zaniedbań kościoła. Nikt przez Palikota swej wiary nie utracił.
1078
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (43)