Obiecałem ten temat kiedyś jednemu wyborcy PiS i wydaje mi się że jest najlepsza okazja by go dzisiaj podjąć. Do napisania o wyborcach Tuska zainspirował mnie pewien user i nasz dialog w komentarzach tu przytoczę.
Ja:
"...a Pan w ogóle wie co to liberalizm gospodarczy? Mówią Panu coś nazwiska Friedman, Hayek czy Mises? czy nauczył się Pan liberalizmu od Tuska który gada bzdury i podnosi podatki?"
Samael:
"O! Widzę że Pan oczytany. Ale chyba tylko z jednej szkoły.
A podatki proszę Pana w określonych okolicznościach, nawet najbardziej liberalny liberał czasem musi podnieść.
Jeśli oczywiście ma odrobinę oleju w głowie"
Ja:
"a jaka to jest inna szkoła liberalizmu gospodarczego? Proszę podać jakąś literaturę może się dokształcę."
Samael:
"Proszę sobie wstukać w wikipedii "liberalizm gospodarczy
Z pewnością otrzyma Pan lepszą listę niż ja mógłbym podać "
Dyskusja miała miejsce w temacie Mili Nowackiej, która oczywiście zarzuciła mi pisanie bzdur, bo każdy wie że liberalizm gospodarczy polega na podnoszeniu podatków. Zaś ten "geniusz" Samael odesłał mnie do wikipedii.
Taka jest dyskusja z wyborcami Tuska. Ta sama Mila Nowacka, którą wspomniałem powyżej, na moją sugestię by Tusk obniżył akcyzę zareagowała w sposób cokolwiek kuriozalny. "A dlaczego Tusk ma nie obniżyć mi cen biletów"? Mądre prawda?
Zastanawiam się w jakim świecie żyją zwolennicy PO i muszę przyznać rację wyborcom PiSu, których niecnie tu kiedyś potraktowałem, że fani Tuska to zgraja ignorantów, żeby już nie używać tego słowa na "L".
Dla nich Tusk to liberał. Dodajmy na wszelki wypadek, człowiek który nie tylko podniósł podatek VAT. To jest doprawdy nic w porównaniu ze skokiem na OFE i co gorsza na Fundusz Rezerwy Demograficznej z którego wzięto 4 miliardy złotych. To jest liberalizm według pani Nowackiej. Że o zwiększeniu liczby urzędników nie wspomnę choć akurat PO miała redukować urzędnicze etaty.
Tusk to niebywały szkodnik, a w gospodarce napsuł więcej niż każdy z poprzednich premierów w tym Kaczyński, którego zaniechania prywatyzacyjne to pikuś przy wygibasach Tuska i Rostowskiego. Wzrost zadłużenia o 300 miliardów w ciągu 4 lat to absolutny rekord III RP.
Jeśli zapytać przeciętnego le.. wyborcę PO czy lepiej jest by pieniądze były w budżecie czy w kieszeni podatnika odpowiedzą za Tuskiem. No mają być w budżecie. Bo jak inaczej określić to kuriozalne wystąpienie premiera, w którym stwierdził, że w kryzysie się nie obniża podatków? To jakieś pomieszanie z poplątaniem. Właśnie w kryzysie powinno je się zmniejszać bo wtedy więcej zostaje w kieszeni podatnika. W dodatku obniżka podatków stymuluje popyt ten zaś gospodarkę. Pisze o tym i Friedman i nawet bardziej umiarkowany liberał Smith. Tak, to są liberałowie a nie Tusk, Rostowski i inne socjalistyczne szkodniki z PO. Mam nadzieję, że ten rząd nie dotrwa do końca kadencji tylko zawali się pod naporem długów. Polacy choć nie zasługują na lepszy los (sami sobie wybrali tych oszustów do władzy) powinni jednak dostać szansę od losu.


Komentarze
Pokaż komentarze (159)