Alex_Disease Alex_Disease
2458
BLOG

Tuskowa deregulacja przez regulację czyli krótko o expose

Alex_Disease Alex_Disease Polityka Obserwuj notkę 70

Premier Donald Tusk wygłosił godzinne expose, którego nie można traktować jako poważnej zapowiedzi zmian. W większości składało się ono ze stwierdzeń "komu zabrać, komu dać", był też poroniony pomysł z podniesieniem składki rentowej od pracodawców o 2%, jakieś półśrodki odnośnie KRUSu, rachunkowość rolnicza (ciekawe ilu od tego przybędzie nowych urzędników), z dobrych pomysłów warto odnotować podniesienie wieku emerytalnego i reformę związaną z emeryturami mundurowymi. I to w zasadzie tyle. Jak dla mnie to kolejna kpina z wolnego rynku i obywateli, którym Donald Tusk nie chce obniżyć podatków, a zabiera ulgi.

Ja jako wolnorynkowiec opowiadam się za całkowitą likwidacją PIT i CIT co za tym idzie wszystkich ulg, lecz wtedy i tak więcej pieniędzy zostaje w kieszeni podatnika. A premier chce zabierać ulgi podatkowe ale nie dawać nic w zamian. To jest ten rzekomy liberał, dobrodziej niosący ze sobą poważne reformy. Żeby było śmieszniej, Tusk uważa, że deregulacja będzie skuteczna wtedy, kiedy stare ustawy regulacyjne będą zastępowane nowymi. Pozostawię to arcyzawodowe zagranie bez komentarza.

Z wygłoszonego expose wynika, że żadnych poważnych kroków dla uzdrowienia finansów Donald Tusk nie planuje, w dodatku dobrał sobie do rządu ludzi, kategoryzując ich politycznie nie kompetencyjnie. Czyż nie jest kpiną, że ministrem sprawiedliwości został Jarosław Gowin? Rozumiem że to równowaga dla lewicowego Arłukowicza. Donald Tusk chce po prostu utrzymać jedność Platformy zdając sobie sprawę, że taki Janusz Palikot będzie być może próbował Platformę rozbić. Dlatego scala ją ze wszystkich stron kuriozalnymi nominacjami bo i tak wie, że ministrowie będą chodzili jak im Rostowski przyklaśnie, nie mam co do tego żadnych wątpliwości.

Szczerze powiedziawszy wolałbym wysłuchać przemówienia Jacka Rostowskiego, gdyż ono być może nakreśliłoby faktyczne pomysły PO na przetrwanie kryzysu, ale Tusk to Tusk, nie dość że premier to jeszcze dobrze sprzedaje się w mediach. Pewnie teraz mainstreamowi komentatorzy będą rozwodzili się nad geniuszem Tuska i tym, jakie fantastyczne expose wygłosił. Znów kpina z obywatela obudowana ładnymi słówkami. A w duszy pragnienie zachowania za wszelką cenę status quo. Nie mamy się z czego cieszyć.

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (70)

Inne tematy w dziale Polityka