Źle się dzieje. Po wczorajszym expose premiera obejrzałem także wystąpienia przedstawicieli innych partii zaniedbując swoje obowiązki i przy okazji niepotrzebnie się denerwując. Po co człowiek to ogląda? Żeby się później denerwować? Warto się nad tym zastanowić na przyszłość bo i tak wiadomo co ci politycy powiedzą. Z tym że zaskoczeniem jest dla mnie fakt, iż w kampanii wyborczej kiedy owi jegomoście walczyli o głosy, byli mniej populistyczni i socjalistyczni niż podczas wczorajszej debaty nad expose premiera. W rzeczy samej, na tle tych wszystkich wystąpień, sam premier którego wystąpienie wczoraj skrytykowałem wydawał się uosobieniem liberała. Oczywiście to tylko pozory bowiem liczą się przede wszystkim czyny, a i to o czym mówił premier nie może być zakwalifikowane jako dążenie do poważnej reformy finansów publicznych.
Dwoma kluczowymi przemówieniami były dla mnie wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego oraz Janusza Palikota, polityków o -mogłoby się wydawać- skrajnie różnych poglądach. Kaczyński zaczął dobrze, krytykując pakiet klimatyczny oraz nasze wejście do strefy euro, niestety to co nastąpiło później było już typowym bełkotem lidera opozycji. Nie mogło zabraknąć słynnej frazy o sięganiu do głębokich kieszeni, a wiadomo że za kryzys zawsze zapłaci jakiś zwykły podatnik, nigdy nie płaci urzędnik państwowy czy bankier. Z tego więc samego powodu przemówienie Janusza Palikota było niczym innym jak zlepkiem socjalistycznych farmazonów. Przykro mi to stwierdzić bo wierzyłem, że Palikot będzie jednak liberalny gospodarczo, co zresztą zapowiadał przed wyborami. Może zaszkodziło towarzystwo, może po prostu pan Janusz zaprzedał się do reszty lewej stronie. Pomysły z likwidacją senatu oraz powiatów czy połączenie ZUSu z KRUSem może i są dobre ale cel w jakim Palikot chce to zrobić sprawia, że załamuję ręce. Liderowi trzeciego ugrupowania w sejmie wydaje się, że likwidacja senatu i powiatów to odebranie pieniędzy urzędnikowi i danie ich potrzebującym. Nie panie Januszu. Pieniądze urzędnika to są dalej pieniądze podatnika, to co pan chce zrobić to po prostu przerzucić pieniądze z jednej kieszeni do drugiej nie zostawiając ich tam, gdzie zostały wypracowane. Tak się nie zmniejsza deficytu budżetowego. Podstawy matematyki to są. Jeśli zatem Janusz Palikot chce zlikwidować senat tylko po to, żeby dać jakiemuś nierobowi to ja jestem jednak za pozostawieniem tego senatu. Przynajmniej wiem że człowiek na poziomie dostanie te pieniądze, a nie byle żul z marginesu, który ochleje się w piątek i zatłucze żonę.
Rozbawił mnie Leszek Miller. Jakiegoż wielkiego antyklerykała zgrywa. A nie potrafił nawet mając władzę i swojego marszałka, zdjąć z sali sejmowej bezprawnie zawieszonego krzyża. A to ci antyklerykał. O innych ustawach już nie wspomnę. SLD rządziło w sumie 8 lat, a przez 6 z tych ośmiu lat mieli także swojego prezydenta. Niech każdy antyklerykał, który rozważał kiedyś głosowanie na SLD spojrzy co ta partia zrobiła dla rozdziału państwa od kościoła. Przez tyle lat. Panie Leszku ośmieszanie się opanował pan już do perfekcji, niech pan teraz już łaskawie skończy zgodnie ze swoim powiedzeniem i wyprowadzi sztandar.
Jak patrzeć na to co się dzieje w Unii Europejskiej, co się dzieje generalnie w całym cywilizowanym świecie, można stwierdzić z pełną powagą, że kończy się jakaś era. Nie wiemy dokładnie co przyjdzie na miejsce tego starego, XX wiecznego porządku ale coś się kończy. Eurosocjalizm dążył od samego początku do komunizmu. Cała ta Unia Europejska powstała po to, żeby można swobodnie przerzucać pieniądze podatników z krajów bardziej zamożnych do krajów mniej zamożnych, tworząc tym samym socjalistyczne imperium będące pod kontrolą oczywiście tych najsilniejszych. Taka permanentna rewolucja 2.0, że użyję języka informatycznego. W tej chwili Europie zaczyna brakować pieniędzy, więc Europa rozgląda się za kimś, kogo można by wciągnąć w to socjalistyczne bagno gdzie nierób dostaje pieniądze od państwa, a uczciwie pracujący człowiek nie może nawet swobodnie dysponować tym co mu pozostało po grabieży. Ponieważ Chiny rosną w siłę, a w dodatku ich kluczowym partnerem handlowym jest Unia postanowiono się zwrócić do tego, niegdyś komunistycznego kraju. Chińczycy utopili już miliardy w europejskich obligacjach ale nie są chętni by pomagać. Bo oni wiedzą jak działa UE i wiedzą że się to nie zmieni gdyż w Europie istnieje coś na kształt demokracji. Szczęśliwie ich rynek to ponad 1,3 miliarda ludzi więc ostatecznie poradzą sobie bez gnijącej Europy.
Kogo winić za to wszystko? Patrząc na wyniki wyborów chyba mogę powiedzieć, że ludzie sami chcą w tym bagnie tkwić po uszy. Z drugiej jednak strony od samego początku to Niemcy forsują tego typu rozwiązania,a nauczeni doświadczeniem powinniśmy z góry odrzucać wszystkie niemieckie "cudowne sposoby" na stworzenie lepszego życia. Tam bowiem powstały najbardziej niebezpieczne ideologie jakie stworzyła ludzkość.
2133
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (54)