No i udało się posłowi Cymańskiemu zniechęcić mnie do jego osoby. Nasz "uroczy socjalista" pojechał wczoraj po bandzie w Polsat News. Właściwie zastanawiam się od czego zacząć bo cały jego wywód to stek socjalistycznych populizmów poprzeplatanych absurdami i swego rodzaju bezczelnością, bo zrobioną w tym cymańsko-uroczym stylu.
Solidarna Polska walczy o elektorat roszczeniowy, o biednych i uciśnionych. Postuluje zatem o podatek 40% dla najlepiej zarabiających czyli wrócenie do wyższej stawki z 32% procent oraz obniżenie podatków dla najgorzej zarabiających do 12%. Była też mowa o zasiłkach rodzinnych, które miałyby zostać objęte podwyżkami bo tak zdaniem Solidarnej Polski ma wyglądać walka z tykającą bombą demograficzną. Innymi słowy nowa lewica w natarciu.
Poseł Cymański zapytany o to ile zysku przyniesie obłożenie najlepiej zarabiających wyższym podatkiem szacuje, że budżet wzbogaci się o cały miliard złotych. Nie udzielił jednak odpowiedzi na pytanie ile budżet straci, jak najmniej zarabiający, których jest znacznie więcej zapłacą niższy podatek. Co prawda obniżanie podatków jest dobre i powinno dotyczyć wszystkich, ale jak to się ma do obietnicy zwiększenia zasiłków rodzinnych? Skąd na to Solidarna Polska chce wziąć pieniądze skoro ich założenia szacują znaczne obniżenie wpływów do budżetu?
Poseł Cymański ubolewał, że za rządów PiSu obniżono podatki i zaraz dodał że był przeciwny temu rozwiązaniu. Takich przeciwnych w PiSie było wtedy więcej, wszak pomysł z obniżką wyszedł od PO i obaj koalicjanci PiSu wycofali się z poparcia dla takich rozwiązań. Ostatecznie głosami PO i PiS udało się obniżyć podatki. Zaś to co mówi obecnie europoseł z Solidarnej Polski to czysty populizm dla najgłupszych.
Tak kompletnie oderwany od rzeczywistości plan to nic innego, jak próba przyciągnięcia najbardziej tępego i podatnego na demagogię elektoratu. Ale nie to mnie wkurzyło bo do takiego pieprzenia głupot u polityków się już przyzwyczaiłem.
Nasz "uroczy socjalista" (jak swego czasu nazwał go Igor Janke) stwierdził z wyraźnym zadowoleniem, że urzędujący w Brukseli politycy chcą płacić wyższy podatek i proszą o takie rozwiązania. No i tutaj szlag mnie trafił z miejsca. Żeby to zobrazować w miarę czytelnie postanowiłem zastosować tego typu porównanie. Otóż wyobraźmy sobie złodzieja, który wynosi nam sprzęty z domu. I pewnego razu łaskawiec po wyniesieniu telewizora, komputera i biżuterii decyduje się w przypływie dobroci zostawić nam kuchenkę mikrofalową. I niech to porównanie będzie puentą dla całego wystąpienia Cymańskiego, myśli tej nie rozwinę bo mnie jasna... bierze, a każdy wie o co chodzi.
Nie lubię już Cymańskiego. Ciekaw jestem ilu jeszcze takich uroczych bądź mniej uroczych socjalistów jest w PiSie i tylko czeka na okazję by zasilić szeregi Solidarnej Polski.
1757
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (42)