Alex_Disease Alex_Disease
1991
BLOG

W 2012 koniec świata...takiego jaki znamy

Alex_Disease Alex_Disease Polityka Obserwuj notkę 34

Zbliża się 2012 rok i niektórzy wieszczą, że nastąpi wtedy koniec świata. Koniec świata to może i nie ale z pewnością koniec świata takiego jaki znamy. Unijni dygnitarze wespół z politykami których namaścili (ci którzy nie komponowali się do europrojektu zostali odsunięci od władzy vide Jeorios Papandreu) biorą się za rozmontowywanie resztek wolnego rynku i narzucenie w sposób cokolwiek niedemokratyczny tzw unii fiskalnej, co w praktyce oznacza dobieranie się do pieniędzy podatników jeszcze skuteczniej.

Kiedy słyszę o cięciach i oszczędnościach we Włoszech poprzez podnoszenie podatków, to nie dziwią mnie transparenty opozycji na sali obrad, wyrażające sprzeciw dla takiej polityki. Bo choć to mało parlamentarne zachowanie, jest ono protestem, który obywatele państw Unii zobaczą. I może pójdą po rozum do głowy bo jeśli nie opamiętają się sami Europejczycy nic nam nie jest w stanie pomóc.

W strefie euro na rok 2012 prognozuje się spadek PKB o 0,5%. Oznacza to mniej więcej tyle, że zadłuży się ona jeszcze bardziej chyba że nastąpią bardzo drastyczne cięcia w budżetówce, a wiemy że to oczywiście nie nastąpi. Rzecz jasna eurofederaści mają pomysł na ratowanie strefy euro polegający na przerzucaniu pieniądza z krajów, które cokolwiek się jeszcze rozwijają do tych gdzie są trudności. Potrzeby są jednak tak duże, że stara się włączyć w tę "pomoc" państwa spoza strefy euro co i tak nie może przynieść oczekiwanych rezultatów.

Ludzie niezbyt zdają sobie sprawę nie tylko z powagi sytuacji ale jak ten cały mechanizm funkcjonuje. W Polsce na ten przykład większość społeczeństwa ma przeświadczenie, że pieniądze gdzieś są tylko źli politycy nie chcą ich ludziom dać. Po pierwsze, nie ma żadnej nadwyżki budżetowej bo nieodpowiedzialne rządy III RP uchwalają co roku budżet z deficytem, po drugie zaś, przerzucanie pieniędzy z jednych kieszeni do drugich deficytu w żaden sposób nie niweluje. Krokiem milowym w zadłużaniu kraju okazały się rządy Platformy Obywatelskiej wraz z PSLem. W dodatku idą ciężkie czasy, trzeba robić zrzutkę żeby ratować wysokie emerytury Greków, a tutaj wzrost gospodarczy prognozowany dla Polski na rok 2012 to 2,3 PKB i z każdą kolejną prognozą spada. W rzeczywistości może się okazać, że ten wzrost będzie bliski stagnacji, a w strefie euro pogłębi się i tak już prognozowana recesja.

Reasumując potrzebne są dwa kroki. Po pierwsze napędzenie koniunktury co należy zrobić obniżając niektóre podatki, likwidując zbędne przepisy utrudniające działalność gospodarczą (wszelkiego rodzaju dyrektywy), po drugie drastyczne cięcia, przede wszystkim w sektorze administracyjnym (likwidacja niepotrzebnej biurokracji), obniżki pensji dla pozostałych pracowników budżetówki no i obniżka emerytur (w Grecji na przykład o połowę). Oczywiście Unia chce na odwrót. Podnosząc podatki, wprowadzając nowe, zwiększając kontrolę unijną nad gospodarką co w ostateczności doprowadzi ten eurokołchoz do ruiny. I tym optymistycznym akcentem zakończę wpis.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (34)

Inne tematy w dziale Polityka