
Tak, to zdjęcie powyżej to Półwysep Koreański nocą. U góry Korea Północna. Niewiele się tam wtedy dzieje bowiem ten konsekwentnie komunistyczny reżim oszczędza na prądzie. Naprawdę nie chcę by tak z satelity wyglądała Polska po wprowadzeniu pakietu klimatyczno-energetycznego. Może i przesadzam ale koszt pół miliona miejsc pracy i wzrost ceny energii nawet o 80% nie nastrajają optymistycznie.
Zastanówmy się nad tym od strony czysto praktycznej. Z jednej strony walka z wyimaginowanym globalnym ociepleniem, gdzie nawet gdyby miało ono miejsce nie musi być spowodowane działalnością człowieka, a już z całą pewnością działalność człowieka mająca odwrócić tendencję niczego znacząco nie zmieni. Z drugiej, energetyka tradycyjna zgodnie z potrzebami gospodarczymi. Wybór dla każdego logicznie rozumującego człowieka jest prosty. Jednocześnie nic nie stoi na przeszkodzie by inwestować w atom czy łupki i rozwijać się w tym kierunku, co w przyszłości pozwoli uzyskać tanią i czystą energię.
Jednak po pierwsze, ta cała eko-krucjata przeciwko CO2 to jedynie przykrywka dla ideologicznego napieprzania tych, którzy chcą więcej swobody gospodarczej w ramach całej Wspólnoty, oraz próba ugrania na tej ideologii pieniędzy zrabowanych obywatelom UE, pod oczywiście fałszywym pretekstem. Bo to oni na ten szalony eksperyment się zrzucą. Poza tym, nie wszystkim widać zależy żeby Polska była niezależna energetycznie i mogła decydować o swojej gospodarce wedle uznania. I tutaj nasi rządzący będą mówili o "solidarności unijnej" wymuszonej przez Berlin i Brukselę, bo to tam się obecnie decydują losy naszego kraju.
Opuszczenie Unii Europejskiej nie jest już dzisiaj szalonym pomysłem. Nie jest dzisiaj snem wariata. To się staje powoli jedynym ratunkiem by uniknąć poważnych kłopotów gospodarczych w jakie Rzeczpospolita popadnie jeśli dalej będzie tak "solidarna" i uległa wobec eurokratów.


Komentarze
Pokaż komentarze (23)