Jak przyjemnie się robi gdy film o ikonie Solidarności p. Wałęsie okazuje się jest robiony za ukradzione pieniądze setkom drobnych ciułaczy...solidarnie sie zrzucili. Jak się teraz czuje ten nieomylny p.Wajda...Czy zwróci pieniądze, które dał mu p.Amber Goldman? A może żadne pieniądze nie śmierdzą i jego film to będzie szczytny cel, na który zrzucą się nacięci na złoty interes...? W końcu na całą karierę towarzysza Wajdy zbierali się obywatele PRL...w końcu chodziło o wielką sztukę i kulturę, aby ten ciemny lud ukulturalnić...
No cóż, dzisiaj już słyszałem dyrektora ZOO bodajże gdańskiego, który oświadczył, że chyba nie musi zwracać pieniędzy darowanych przez Amber Goldmana dla ZOO? W końcu to szczytny cel karmić zwierzątka...a te chciwusy jak się teraz nazywa nabitych w butelkę przez Goldmana niech jedzą na śmietniku, albo na drzewo...W końcu w Polsce Plichta to nie złodziej, to cwany biznesmen, a taki ciułacz to chciwiec, który ma za swoje...naiwniak jeden...


Komentarze
Pokaż komentarze (7)