Tegoroczne "ćwiczenia" przy Polskiej granicy dwóch "demokratycznych" krajów Rosji i Białorusi pod kryptonimem Zapad2013 miały na celu zachowanie obu krajów w czasie konfliktów religijno etnicznych....
Bardzo sprytnie...będziemy powodem tarć religijnych i etnicznych...pewnie pójdzie o Katyń, Wołyń lub Smoleńsk...jak już nadejdzie czas StalinoPutin wybierze dogodny pretekst...
A w jaki sposób Putin-Łukaszenko zaradzą tym strasznym wydarzeniom? A tak, jak nakazuje wieloletnia tradycja i sprawdzna metoda...Białoruski dyplomata przytoczył użycie strategicznych bombowców, podwodnych okrętów atomowych i rakiet dalekiego zasięgu, czyli środków, których nie stosuje się w operacjach antyterrorystycznych. Właśnie te elementy stanowiły główną siłę w białorusko-rosyjskich manewrach. W sumie, w różnych miejscach Białorusi i Rosji, uczestniczyło w nich 70 tysięcy żołnierzy z obu państw.
Swoją drogą widzę, że Putin ma pomysł na zaradzenie wojnie w Syrii....
A u nas wprowadzą jak nadejdzie czas...tak jak to w latach 30tych XXw Rosjanie ćwiczyli wspólnie z Niemcami, aby później wspólnie napaść na Polskę, a Stalin dalej na kraje bałtyckie, Finlandię...bo tyle zdąrzył przed atakiem Hitlera. Potem dołączył pół Europy...Pewnie Putinowi marzy się cała Europa...
A w latach 30tych tak jak i obecnie, zachód i tzw. kraje cywilizowane przymykały i przymykają oczy oraz udają, że niczego nie dostrzegają...politycy, durnie niczego się nie uczą bo ich to nie tyczy...znowu cierpieć będą zwykli zjadacze chleba....



Komentarze
Pokaż komentarze (4)