Na Ukrainie walczą o uzyskanie wolności od postkomunistycznych duchów, od przekupnych polityków i oligarchów czyli mafii...krew się leje tuż za naszą granicą....w kraju z którym niedawno organizowaliśmy ME w piłkę nożną...
ciekawe czy Peszkowa czuje te nastroje, tą bliskość wschodniego oddechu imperium Putina i ich macek? Jeśli w następnym ruchu Putina znajdziemy się w orbicie jego wpływów czy poczeka i nie ucieknie, gdy za kilka lat putinowscy kilerzy i ukraińscy berkutowcy wkroczą w nasze granice...czy dalej nie odda ani kropli krwi?...oni nie będą pytać...
a co do ME2013...co na to fan piłki Donald Tusk? Gdzie on, jaki ma plan? Czyżby bał się, że ta polityka już nie jest tak prosta i radosna, że nie wystarczy się już ładnie uśmiechać i obiecywać? Czyżby się okazało, że trzeba podejmować poważne decyzje, a nie tylko udawać jak to robi obecny Prezydent, który siedząc pod żyrandolem próbuje udawać prawdziwego mężczyznę?
Może i dobrze, że Tusk nauczony bliskimi kontaktami z Putinem ukrywa się...w końcu już raz został upokarzająco rozegrany po Westerplatte 2009...zabawy, które przyniosły w 2010r największą katastrofę polityczną Polski od 70lat i podzieliło Polaków na dwa przeciwstawne obozy...podobnie jak na Ukrainie....a dzięki komu to się udało? A no dzięki niekompetentnym politykom próbującym rozgrywać politykę za pomocą Putina...oficera KGB.
477
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (2)