W 1981 r. Jaruzelski prosił Moskwę o pomoc i wsparcie...ci mu odmówili informując, że pomogą w razie reakcji zewnętrznej, a w wew. sprawy się nie mieszją...
Taka wersja jest Gorbaczowa i jakoś bardziej wierzę Gorbaczowowi niż gen PRL. Obaj kłamali? Choć taka to mentalność komunistyczna...kłamstwo jest silniejsze od prawdy...to nie sądzę...
I tak jak 30lat temu, tak i obecnie oficer KGB Putin wie, że nie wolno mieszać się w wew. sprawy sąsiadów...prawda?
Lepiej wyręczyć się miejscowymi tchórzami, zdrajcami, przekupnymi oligarchami...



Komentarze
Pokaż komentarze (3)