Jak się widzi Putina na Igrzyskach olimpijskich i słyszy sportowych gości to ma się wrażenie jaki to dobry gospodarz, władca, działacz....
...a potem widzę jego wściekłe oblicze gdy wygraża, a to Czeczenom, a to "terroryście" Saakaszwiliemu, a to zachodowi, a to wszystkim "wrogom" Rosji...i znowu terrorystom z Majdanu...
...a jeśli potwierdzą się informacje o oddziałach rosyjskich na Majdanie, to już nic go nie powstrzyma...ale przynajmniej wszyscy dowiedzieliby się jaki jest naprawdę...że dla niego wysłanie uzbrojonych oddziałów na słabo uzbrojonych obywateli innego kraju to nic nie znaczy...cóż tam 100ofiar, gdy tu chodzi o swoje Imperium...
...i strach, do czego może się posunąć...
Rosjan łatwo podburzyć, oni od lat słuchają "jedynie słusznej" propagandy...a mogliby być bogatym krajem bez tych wojennych, krwawych historii ciągnących się od wieków...no ale jak się chce mieć Imperium osadzone na krwi sąsiadów...
Po co to wam władcy Rosji?...chorzy jesteście na władzę? I tak mielibyście bogaty kraj i lubiany przez sąsiadów, a tak od wieków jednak tyranizujecie ich...czy lubicie być nienawidzeni?
...a teraz patrzę w spokojną, uśpioną małą twarz syna i myślę, czy dane mu będzie zobaczyć dotyk Rosji...czy zobaczymy jeszcze w swym życiu wypalone domy jak w Czeczeni czy Gruzji...to ten sam sąsiad, ta sama cywilizacja...a może tylko biedniej pożyjemy...
...a jeśli wszyscy twierdzą, że możemy się spodziewać odwetu, to jednak wszyscy wiedzą, że PUTIN JEST MŚCIWY i tylko nie chcą dopuścić do swojej głowy co stoi za katastrofą smoleńską...



Komentarze
Pokaż komentarze (1)