Mam pytanie nawiązujące do sytuacji na Ukrainie...
W ewentualnym otwartym konflikcie z Putinem mamy jednego sprzymierzeńca czyli USA, a USA ma sprzymierzeńca w postaci Izraela...i teraz mam pytanie jak zachowa się Izrael w całej tej sytuacji mając w pamięci jak duża ilość Rosjan pochodzenia żydowskiego przyjechała do Izraela w ciągu ostatnich 25lat...?
Czy to nie kolejna V kolumna Putina?...przecież wokół Putina jest tylu biznesmenów działających zarówno w Rosji jak i w Izraelu...jaki mają wpływ na politykę Izraela, a co za tym idzie na USA...? Czy nie obudzimy się znowu z ręką w nocniku...? Wydaje się, że Putin działa bardzo pewny siebie...moim zdaniem najbardziej w ostatnich 15 latach to tylko on rozbudowywał i modernizował siatki szpiegowskie oraz armię...
Jeśli dojdzie do konfliktu na kontynencie również do przemyślenia będzie niespodziewane podanie się do dymisji niemieckiego Papieża Benedykta XVI na rzecz lewicowego Papieża Franciszka...chwalą go lewicowe środowiska, Rosja za pomoc w Syrii (gdzie niczego nie osiągnięto...dalej się mordują, ale Rosja nie straciła tam wpływów)...a w kwestii ukraińskiej dziwi spokój Franciszka...Jan Paweł II niespałby po nocach działąjąc na wszystkich frontach polityki globalnej...



Komentarze
Pokaż komentarze (5)