Polska historia ma przykład, co znaczy szybka pomoc militarna sąsiednich państw w czasie zagrożenia...
Gdy nowopowstałej, słabej jeszcze IIRP ponownie zagroziła sowiecka armia w 1920r zachodnie kraje mając na uwadze swoje interesy nie chciały nam pomóc, Anglicy chcieli powrotu do granic sprzed IWŚ, Francuzi nie chcieli osłabiać sowjej armii, Niemcy wiadomo, Czesi chcąc osłabienia Polski blokowali transporty i wzmacniali białoruskie dążenia do niepodległości...pomoc przyszła z Węgier, przetransportowali do nas broń jaka pozostała po armii austro-węgierskiej. Dobrze rozumieli, że jeśli Polska przegra wojnę z ZSRR to kolejnym państwem zaatakowanym przez czerwoną chołotę mogą być Węgry. Jedynie dzięki tej podarowanej broni mógł nastąpić "Cud nad Wisłą"...
Obecnie mamy podobną sytuację, jeśli zachodnie kraje znowu boją się bronić przed czerwoną zarazą to współczesnymi Węgrami powinna być Polska. Obecnie Węgry wybrały inną drogę, może nauczone doświadczeniem IIWŚ postawiły na innego konia.




Komentarze
Pokaż komentarze (4)