Mialem juz nie pisac, ale musze. Stalo sie cos, na co ludzie czekali 64 lata.
Dzisiaj Bundestag jednoglosnie uchwalil rehabilitacje zdrajcow wojennych z czasow II wojny swiatowej. Trwalo to 64 lata. 64 lata hanby.
Od lat walczyla o to lewica, a przeciwni byli chadecy i socjaldemokraci.
Dzisiaj, "w swietle nowych badan", zrehabilitowano zolnierzy, ktorzy pomagali Zydom, zolnierzy, ktorzy rozmawiali o polityce z jencem wojennym, zolnierzy, ktorzy po pijanemu strzelali do portretu wodza, krytykowali wodza, wzglednie handlowali czyms na czarno.
Z dzisiejszych zrehabilitowanych niewielu ma powod do radosci. Z 30 tysiecy skazanych na kare smierci najczesciej prostych zolnierzy 20 tysiecy wyrokow zostalo wykonanych. Ale dlugo czekali na ten moment ich potomkowie i krewni.
Rehabilitacja odbyla sie jednoglosnie i hurtem, tylko jedna partia zaznaczyla, ze mozliwe, ze wsrod zrehabilitowanych byli tez tacy, ktorych zdrada kosztowal zycie innych zolnierzy. Nie bedzie sie juz wnikac.
Przypominam, ze dezerterow - tez ciezka sprawa i dlugo trwalo - zrehabilitowano w roku 2002. 57 lat hanby.
Amen.


Komentarze
Pokaż komentarze (31)