Aresztowane talerze senatora Gawlowskiego mialy wrócic do niego wczoraj. Wrócily, ale tylko na chwile. Kurier podjechal z paleta zastawy stolowej i z nia znowu odjechal. Bo CBA nie raczylo bylo podac kodu odbioru przesylki.
Za transport talerzy wte i wewte placi podatnik.
"Prokuratura uznała, że porcelana – m.in. kilkadziesiąt sztuk talerzy głębokich, deserowych, płaskich, spodki, filiżanki, bulionówki, półmiski, salaterki, dzbanki, waza, solniczka i cukierniczka – nie jest dowodem na to, że były poseł przyjmował łapówki."


Komentarze
Pokaż komentarze (22)