Wersja aktualna - trzy pierwsze minuty z groszem:
A tu wersja poprzedniej partyjnej nomenklatury:
Coś się z narodem dzieje niedobrego
Nie ma za grosz poczucia humoru ludowego
Ja was widziałem o świcie w tramwaju
Bo powracałem luźno sobie z balu
Zawsze myślałem że rano w tych tramwajach
Jest wesoluśko że radość was upaja
A tu Garbary szare mary Tuchobole Zdrój
Dlaczego Ludu ty Mój
To wycie syren i ranne bicie dzwonów
To najpiękniejsze odgłosy tego domu
Przez 8 godzin wylegania w tych pierzynach już dość
Więc skąd ta poranna złość Tym bardziej że
Za oknami świta
Widać że rozkwita
Rosną domy z prawej
Z lewej beton też
Przecie to jest nasza
Duma pospolita
A wy jacyś tacy
Toż to przecie grzech
Przez chwilę myślałem „Może coś się stało"
Ale to by nasze polskie radio dawno już podało
Pisałaby by prasa we wszystkich gazetach na pierwszych stronicach
No bo jakaż z tego byłaby tajemnica
I tak podniecony już nie wytrzymałem
Razem z motorniczym kumplem z partyzantki tramwaj zatrzymałem
I jak ten natchniony poeta Horacy zawołałem
LUDZIE KOCHANI COŚCIE TACY SMUTNI
PRZECIE JEDZIECIE DO PRACY
Patrzcie
Za oknami świta
Widać że rozkwita
Rosną domy z prawej
Z lewej beton też
Przecie to jest nasza
Duma pospolita
A wy jacyś tacy
Toż to przecie grzech
Tekst: Zenon Laskowik,
Kompozycja: Hubert Szymczynski,
Wykonanie: Bohdan Smolen


Komentarze
Pokaż komentarze (41)