Wodki "Palycot" z Torunia nie bedzie. Rozlala sie.
Wzglednie czeka na akcyze i ewentualna kare.
"Awantura wokół próbnego rozruchu linii do produkcji wódki w toruńskim Polmosie. - Nie wiedziałem, że trzeba to zgłosić do Urzędu Celnego - tłumaczy Krzysztof Mielewczyk. - Urządzenia pracowały jakieś 20 minut, w tym czasie napełniliśmy 2-3 tys. butelek."
miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,7192600,Wodka_zostala_rozlana___celnikom_nie_w_smak.html
"Mielewczyk to biznesmen znany m.in. z firmy Polskie Pierze i Puch, branży hotelarskiej i rynku nieruchomości. W zeszłym tygodniu jego nowa spółka - Fabryka Wódek Kopernik - wydzierżawiła od syndyka upadły toruński Polmos. Dziś przedsiębiorca przedstawił swoje plany. W pierwszej kolejności chce produkować piwo, wódkę i bioetanol. Jedna z wódek ma nazywać się... Palycot.
...
Jak twierdzi, prowokacyjna nazwa nie ma nic wspólnego z działalnością polityczną jego żony. - Oddzielamy biznes od polityki - przekonuje."
miasta.gazeta.pl/torun/1,48723,6770163,Maz_senatorki_PiS_u_wyprodukuje_Palycota.html
Perfekt!
"We wszystkich poczynaniach wspiera mnie mój mąż - Krzysztof, który jest równocześnie moim pierwszym doradcą i krytykiem."
www.arciszewska.pl/
Dobrze, ze nie na odwrot.
Posel Palikot na to: miasta.gazeta.pl/torun/1,48723,6781081,Palikot_nie_chce_dac_twarzy_wodce.html
Ja tez scisle oddzielam byznes od polityki.
Mam skrzypce marki "Steinbach". Produkowane na zamowienie niemieckiej firmy w Chinach. Gram na nich Wieniawskiego.
Pani Steinbach byla zawodowa skrzypaczka.


Komentarze
Pokaż komentarze (29)