63 obserwujących
1559 notek
1452k odsłony
1591 odsłon

Na placz zabraklo lez - Boguszyce

Wykop Skomentuj16

We wsi Boguszyce pod Opolem na przykoscielnym cmentarzu znajduje sie szereg grobow calych rodzin z data zgonu 27-30 stycznia 1945 roku. Po wiekszosci czlonkow i sympatykow Zwiazku Polakow w Niemczech wyzwolila w tych dniach Armia Czerwona, wyzwolila na wieki wiekow amen. 240 kobiet, starcow i dzieci zostalo w te 3 dni brutalnie wymordowanych. Jednostka, ktora "wyzwolila" Boguszyce zbytnio wziela do serca slowa Erenburga i zasade, ze "za Odra to Niemcy". Zostala tez natychmiast wskutek interwencji polskich wladz z Katowic przesunieta na tyly i poddana szkoleniom politycznym.

"Boguszyce leżą na lewym brzegu Odry , 10km na południe od Opola...

W 1910 roku spis ludności wykazał , że Boguszyce zamieszkiwało już 538 osób , w tym 532 Polaków . 15 lat później w kolejnym spisie zanotowano 564 mieszkańców . Jako język macierzysty 33 osoby podały język niemiecki , 212 - polski , a polski i niemiecki - 319 osób . Na taki rezultat wielki wpływ miała istniejąca od 1872 roku niemiecka szkoła , która wcześniej była szkołą polską , założoną w 1772 roku ...

Po dojściu Hitlera do władzy już wcześniej zniemczoną nazwę wsi "Bogushütz" zmieniona na "Gottesdorf" . Prawdziwe nieszczęścia zaczęły się po wybuchu wojny , kiedy wielu mężczyzn ubrano w mundury i wysłano na front . Kilkudziesięciu z nich poległo , część dostała się do niewoli , z której też nie wszyscy wrócili . Największą tragedię przeżyli jednak ci , którzy zostali w domu . Stało się to wtedy , gdy liczono dni dzielące od wolności , a dokładnie w dniach od 27 do 30 stycznia 1945 roku .

Były to najgorsze dni w dziejach Boguszyc , zainteresowanych szczegółami odsyłamy do książki Bernarda Waleńskiego pt. "Na płacz zabrakło łez"."

http://boguszyce.pl/historia.html

Tu link bardziej osobisty na temat tych 3 dni Boguszyc i pare zdjec z cmentarza:
http://www.coldwarhistory.us/Exhibitions/History/Te_3_dni/body_te_3_dni.html 

Na cmentarzu tym znalazlem sie przypadkiem 35 lat temu w czasie rajdu rowerowego do pomnika w Mikolinie. Z roznych przyczyn nie bylo okazji przyjrzec sie tej sprawie blizej. Temat wrocil 20 lat pozniej w opolskim antykwariacie, gdzie znalazlem broszure Walenskiego opisujaca tamte dni z opowiadan nielicznych, ktorymi udalo sie uciec, badz tez byli schowani w schowkach w piwnicy.

Nie jest to ani najwiekszy cmentarz tego rodzaju ani tez jedyny, to jedyny, na ktorym bylem osobiscie. "Mape wyzwolenia" Slaska Opolskiego sladami grobow opisuje znany opolski fotograf Fryderyk Kremser:
http://www.silesiasuperior.com/03/FryderykKremser_TobylawojnaChronik.htm


Ale w zasadzie chcialem o czym innym.
W Boguszycych wymordowano nie tych co mieli. Ironia losu uratowali sie ze wsi tylko ci czlonkowie Zwiazku Polakow w Niemczech, ktorzy akurat byli na froncie w szeregach Wehrmachtu wzglednie juz po drugiej stronie.
Podobny los spotykal dzialaczy Zwiazku Polakow w Niemczech po wojnie. Czesto byli zmuszani do wyjazdu do Niemiec lub zostali wywiezieni do pracy przymusowej w glab ZSRR. Niewazne, ze byli to Polacy, ktorzy przetrwali w III Rzeszy, wazne dla wladzy ludowej bylo, ze byli czlonkami niewlasciwych partii politycznych. Wazne tez bylo czasami, ze mieli dostatnie gospodarstwa ("Wieś nie należała więc do biednych" ).
Pierwszym zarzadca Opola zostal nie ktorys z miejscowych Polakow, ale niemiecki komunista, ktory niespecjalnie dobrze wladal jezykiem polskim; zdarzylo mu sie powitac zolnierzy per "dzielni chlopcy z polskiego wermachtu".

Do poczytania o tych sprawach jest pare ksiazek profesora Marka i doktora Polloka. Jest tez pare pozycji naukowcow z Instytutu Slaskiego w Opolu.
Przy okazji prosba, gdyby ktos znal jakies rzadkie i dobre zrodla w tych tematach, to prosze o wpis.

Wykop Skomentuj16
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale