W Telewizji Polskiej ktos wola o kare smierci dla Donalda Tuska. Nikt sie od tego nie odcina.
Kino Polska juz ktorys dzien z rzedu powtarza "Sprawe Dantona" Stanislawy Przybyszewskiej w rezyserii Andrzeja Wajdy.
Smolenska sprawa jak rzadko. Na scenie jest dwóch macherow, dwoch wielkich bohaterow rewolucji francuskiej czasu terroru. Genialny mówca, nie ufajacy nikomu doktor prawa Robespierre i majacy dosc terroru ulubieniec tlumow, pewny siebie Danton.
Kazdy z tej dwojki kombinuje, jak by tu wykonczyc konkurenta i zostac sam na polu. Ostatnia rozmowa konczy sie zabawna katastrofa. Filmowa perelka, od przywitania, do koncowego niewypicia czerwonego wina.
Robespierrowi zostaje juz tylko knucie. Spisek, wciaganie innych, kombinowanie jak aresztowac Dantona i stracic go, zeby nie bylo zamieszek wsrod ludnosci.
Film o tyle zabawniejszy, ze knucie pod wodza Robespierre'a artysty Pszoniaka prowadza wylacznie polscy artysci - agresywny artysta Linda, do tego artysci Kociniak, Trela, wahajacy sie Wollejko, a po stronie Dantona Depardieu stoja francuscy i niemieccy artysci, a takoz w roli Judasza artysta Seweryn. Aresztowanie nastepuje o 3:30 w nocy, potem stopniowe wylaczanie praw obywatelskich oskarzonych, za wszelka cene zapobiezenie publicznej przemowy Dantona, wylaczenie oskarzonych z procesu, puszczanie bani o spisku. W koncu sciecie Dantona. Wg. Przybyszewskiej czysty mord polityczny. Za to duzo gadania o prawie i sprawiedliwosci.
Z historii wiadomo, ze Robespierre zostal 3 miesiace pozniej sciety bez procesu. Kiedy zazadal dla siebie i swoich prawa do aresztowania kazdego wedlug wlasnego widzimisie, to konwentowi bylo tego juz za duzo.
GENIALNY film!!
Ponizszy kadr mowi wszystko.
(828) 585 111



Komentarze
Pokaż komentarze (22)