Prince gra juz w Niebie.
Nie zebym byl fanem, ale jakie 3 dekady temu lecial seriami w TV teledysk "Purple Rain". Robil piorunujace wrazenie. Zapamietalem, ze wyjatkowo mizernej postury i ze nosi kapelusze i ekstrawaganckie garniaki i koszule z falbankami. A wokol zawsze duze laski.
Potem lata nic, wiem tylko, ze napisal dla siebie i roznych ludzi pare setek przebojow.
Dwie dekady temu natknalem sie na druga plyte posla Kukiza i kapeli Piersi, a tam utwor "Barok" - "O mamo, ja nie chce chodzic do szkoly muzycznej, cwicze i nie mam nic, popatrz ile zarabia Prince".
I zas dlugo nic, az przy grzebaniu na jutubce natknalem sie na serie koncertow "ku czci"..
W tym i to ponizsze - Prince gra porazajace solo od 3:30 minuty do konca. Nie wiedzialem tez, ze byl takim mistrzowskim gitarzysta. I jak to jest jest, ze w roku 2012 mistrzowie ciagle jeszcze graja na 6o lat starej Fender Telecaster... No i ten czerwony kapelusz, Bareja w "Brunet wieczorowa pora" ostrzegal przed facetami w czerwonych kapeluszach. Lekko mnie niepokoi, ze zyl krócej ode mnie, czyzby juz byla pora, awaj...
Niech mu swiatosc wiekuista. Z sympatia bede wspominal.
A tu ten "Barok" Kukiza i Piersi:
(778) 591 800



Komentarze
Pokaż komentarze (4)