Cudna bramka. Polem 2:0 Firmino. A potem jak zwykle bramek wór. 2:1, 2:2, 2:3 i 2:4.
4 to magiczna liczba Polanskiego i Hoffenheim.
Szkoda, ze nie daje banow i ze na moj blog nie zagladaja oszolomy. Bo w innym przypadku moglbym sprawic sobie tablice jak wyzej.
Szanowna Admininstrancja moglaby przejac te pomysl.
Czas na urlop. Wiec chodz, zamaluj mnie twarz, na zolto i na niebiesko, niech na niebie zaslni tecza, malowana moja reka...
21412


Komentarze
Pokaż komentarze (8)