Jednakże, pozytywne wrażenie zamieniło się w zdziwienie i niesmak. Obejrzałem niedługo potem program "Co z tą Polską?" Tomasza Lisa z Aleksandrem Kwaśniewskim jako gościem, wyemitowany 1 marca 2007. Gdzieś zniknęło merytoryczne przygotowanie Lisa, oraz jego często cięty język. To nie była dyskusja! Aleksander Kwaśniewski z łatwością odpowiadał na wszelkie pytania, dobrane z resztą tragicznie, ośmieszając Tomasza Lisa. Publiczność nagradzała Kwaśniewskiego nieco sztucznymi, ale masowymi brawami z męczącą regularnością, a nieudolność Lisa zyskała poklask jedynie u kilku widzów.
Nie jestem zwolennikiem spiskowych teorii, ale rozsądek nakazuje się zapytać: Czy Lis miał kaca, zły dzień, czy też "sprzedał mecz"? Cenię Tomasza Lisa, ale nie wierze że dobry dziennikarz nagle, na jeden program, zamienia się w prowincjonalnego dziennikarzynę z "Życia Pipidówki Małej". Więc, co z tym Tomaszem Lisem?



Komentarze
Pokaż komentarze (14)