Z zaskoczeniem zauważyłem, że ceniony przez mnie analityk sceny politycznej - Kataryna, pozwoliła dziś, aby jej polityczne sympatie przesłoniły jej rozsądek - w czym dzielnie sekundował jej Free Your Mind, zapominając najwyraźniej o prezentowanym wcześniej poglądzie, na sugerowany przez Katarynę przyszły sojusz PO-Lepper.
Kataryna, bardzo słusznie, podsumowała Andrzeja Leppera, jako "damę negocjowalnego afektu" sprzedającą się temu kto da więcej. Jednakże, pisząc o potencjalnym sojuszu PO-Lepper i ciekawej wypowiedzi Marii Szyszkowskiej z SLD, z 2004...
SLD popełniło szereg błędów, a jednym z poważniejszych jest, moim zdaniem, rezygnacja ze współpracy z „Samoobroną”. Jest wiadome, że był to trudny sojusznik, ale okazuje się, że jego utrata może w konsekwencji doprowadzić do oddania władzy w ręce prawicy. Nienawiązane na nowo porozumienie oraz wadliwa postawa wyższości wobec działaczy tej partii mogą stać się w przyszłości groźne dla Polski. „Samoobrona”, z konieczności, szuka sojuszników myśląc o najbliższych wyborach. Nie mając przyjaznych sygnałów ze strony lewicy zapewne znajdzie porozumienie z partiami prawicowymi, nawet o charakterze nacjonalistycznym.
...gładko prześlizguje się nad faktem, że jak na razie, na ryzyko złapania od Andrzej Leppera jakieś wysypki, w intymnych okolicach, zdecydowało się tylko SLD i PIS!
Nie Platforma.
Na dokładkę, pomija zupełnie wypowiedź Rokity, którą właśnie Free Your Mind, zinterpretował wcześniej bardzo jednoznacznie.
Złość Leppera mogła jednak wynikać z tego, że PO nad wyraz stanowczo odrzuciła próby montowania anty-PiS-owskiej koalicji przez LiS. Słysząc od prowadzącego wywiad J. Karnowskiego, słowa J. Rokity, że tylko wariat może oczekiwać, że PO stworzy koalicję z LiS-em (wywiad dla dzisiejszego "Faktu"), Lepper aż zazgrzytał zębami. Widocznie przygotowywany przez legendarnych "politologów", których wokół SO wiele się ostatnio namnożyło, "nowy wariant", spalił na panewce. Ten wariant miał zapewne - co zresztą powiedział w studiu sam Lepper - "nie pozwolić na rząd mniejszościowy".
To wszystko czyni moim zdaniem, nieuprawnionymi spekulacje Kataryny:
Chyba, że Platforma skorzysta z okazji i weźmie władzę z rąk Leppera za bardzo niewygórowaną cenę. Wystarczy tylko zagwarantować Lepperowi bezkarność [..]
Lepper nie robi nic za darmo, nie za darmo wspierał SLD, nie za darmo też wspierałby Platformę. I tak jak brzydzi mnie Lepper i życzyłabym sobie aby raz na zawsze on i jemu podobni zniknęli z polityki, tak chyba wolę gdy wiem czym rządzący płacą za jego usługi. I wolę jeśli płacą oficjalnie - prestiżem, stołkami i udziałem we władzy, niż pod stołem - gwarancjami bezkarności i przyzwoleniem na przekręty. Smutne tylko, że jak po raz pierwszy pojawiła się realna szansa pozbycia się Leppera i lepperoidów raz na zawsze, znalazło się aż tylu obrońców, którzy woleliby, żeby w polityce pozostał dopóki może się przydać w walce z kaczyzmem. [..]
Zwłaszcza w sytuacji, w której jedynymi obrońcami Leppera jak dotychczas, było Prawo i Sprawiedliwość i Lewica i Demokraci.
Piszę to jako umiarkowany zwolennik Platformy(aczkolwiek nie Tuska i Schetyny), nawracany intensywnie i zapewne z sympatii, przez Kismet'a.
Kłaniam się
ps. W tym samym temacie, jeno nieco ostrzej.



Komentarze
Pokaż komentarze (43)