Hokej na lodzie w wydaniu męskim, to ważna polityka. Polski hokej jest wzorem dla innych gier zespołowych w Polsce i na świecie, dlaczego nie wolno dopuścić do sytuacji, że w DRUŻYNACH KLUBOWYCH nie ma limitu cudzoziemców, całorocznej infrastruktury sportowej, szkolenia dzieci i młodzieży. Niech PZPN wyciągnie wnioski, bo za chwilę będziemy w Dywizji C Ligi Narodów i nie będzie kim grać w reprezentacjach. Skoro nie będzie, to znaczy, że państwo też się zwija. Im szybciej w rozgrywkach Ekstraklasy pojawi się obowiązek grania przez pełen mecz 6 zawodnikami posiadającymi polskie obywatelstw, a w hokeju na lodzie w każdym meczu będzie mogło grać maksymalnie 6 zawodników nie posiadających polskiego obywatelstwa tzn. takich którzy nie mają szans na grę w reprezentacji, tym lepiej na tym wyjdą kluby i reprezentacja. Im szybciej Ekstraliga hokejowa zostanie powiększona o zespoły profesjonalne z dużych miast, tym lepiej. Im szybciej Ekstraklasa, I, II Liga w piłce nożnej zostaną powiększone, tym lepiej będzie dla polskiej piłki nożnej i reprezentacji.
Nie przypadkowo Niemcy próbują u siebie stworzyć najlepszą w Europie ligę, nie tylko hokeja na lodzie. Oprócz Szwajcarii, właśnie Niemcy zrobili olbrzymi postęp. Reprezentacja Włoch zawsze naszpikowana jest zawodnikami rodem zza oceanu pochodzenia włoskiego. Słowenia, Węgry, Litwa, Rumunia też zrobiły postęp, więc za rok, wcale tak łatwo nie będzie się utrzymać na drugim poziomie. Choć też zasadne staje się powiększenie rozgrywek w Elicie z 16 do 18 a nawet 20 zespołów, a zaplecza do 10 zespołów. Wpłynie to pozytywnie na rozwój hokeja. Atrakcyjniejsze staną się kwalifikacje do ćwierćfinałów oraz o spadek. Jak przyjmiemy, że tylko cztery najlepsze zespoły zapewnią sobie awans bezpośredni do fazy play off, 8 zespołów w barażach a reszta o utrzymanie. Wszyscy od 9 miejsca w dół grają również o rozstawienie do baraży na Igrzyska Olimpijskie. Skoro Mistrzostwa Elity są co rok, a igrzyska raz na 4 lata. To wprowadźmy punktację np. 1 miejsce na mistrzostwach Elity - 40 pkt, 2 - 35, 3 - 30, 4 - 25, 5 - 20, 6 - 17, 7 - 14 a 20 -1. Punkty z końca Mistrzostw za trzy lata się dodaje, 8 reprezentacji automatycznie awansuje, a reszta gra w barażach o awans na Igrzyska. A na Igrzyska gra tylko 12 zespołów, w tym gospodarz.
Mistrzostwa Świata Dywizji 1A odbywające się w Sosnowcu zakończyły się jednak klęską naszej reprezentacji. Mecz ostatni z Litwą, to była taka kwintesencja tych trzydziestu lat w polskim hokeju. W tym meczu, jak w całym turnieju porażało dość wolne operowanie krążkiem w organizowaniu akcji ofensywnych, wolno i niedokładnie wyprowadzane kontry, przegrywane buliki oraz słabiutka gra krążkiem o bandę i słaba gra obrony (przed własnym) i napastników przed bramkarzem. Wydaje mi się, że technicznie, fizycznie i motorycznie wielu zawodników odstawało.
W meczu z Litwą i Francją nie było takiej determinacji, poświęcenia, zadziorności. We wszystkich reprezentacjach zespołowych brakuje mi u zawodników, tego poświęcenia dla Polski i polskich kibiców. Mecz z Litwą to jednak kompromitacja i katastrofa.
Polacy nie dali z siebie w tym meczu 200%, a tak było w przypadku zawodników Litwy. Mając kilkadziesiąt minut (51 minut) od momentu utraty bramki przez Polskę, na strzelenie 2 - 3 lub więcej bramek.
W meczu z Litwą i Japonią grali z spętanymi nogami i kijami. Kazachowie, Ukraińcy, Francuzi jeździli zdecydowanie lepiej na łyżwach. Lepiej grali ciałem. Lepsi technicznie, w operowaniu krążkiem i kijem. Mieli też więcej sprytu.
Komentujący mecze Henryk Gruth mówił, że to są najlepsi nasi zawodnicy, lepszych nie mamy. Tak pewnie jest.
Na pewno zarówno Kazachstan, Ukraina, Francja były o klasę lepszymi od nas zespołami. Nawet spadająca z dywizji Japonia w meczu z nami była ciekawszym zespołem. Tabela przed meczem z Litwą była dla Polski korzystna. Należało tylko w trzech tercjach wygrać z Litwą - najsłabszym zespołem z dywizji. Jednak nasi zagrali nonszalancko.
Byli od nas lepsi HOKEIŚCI I REPREZENTACJE, ale to Polska powinna awansować do Elity. Takie awanse budują zawodników, morale, dyscyplinę, kibiców, naród przed telewizorem. W Elicie łatwiej jest się utrzymać, w praktyce wygrać trzeba jeden mecz z równorzędnym zespołem. Nasi hokeiści zamiast doprowadzić do zajeżdżenie (gra na dużej intensywności) Litewskich hokeistów, grali przez kolejne 35 minut spokojnie, jakby prowadzili i awans pewny mieli.
Nie wiem, jaki jest sens gry zawodnika reprezentacji Polski w jakimś zespole zagranicznym, w którym nie jest graczem pierwszej czy drugiej piątki. Tylko marginalnym. Widać było, że w całym turnieju, że nasi hokeiści mają problem z grą pod presją. Kuriozalne uważam określenia, że nie lubią grać jako faworyci
Najważniejsza konkurencja na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Drugą jest łyżwiarstwo figurowe. W kraju jest dostępne tylko jedno całoroczne lodowisko i 27 innych, które mogłyby być całoroczne - mówi w Eurosport Magdalena Tascher, prezeska Polskiego Związku Łyżwiarstwa Figurowego. Trzecią dopiero skoki narciarski i biegi. Jesteśmy tak poważnym państwem. To wszystko poraża do jakiego stanu został doprowadzony hokej na lodzie w Polsce. Dzięki m.in. Robertowi Kalaberowi, Tomaszowi Valtonenowi, Andrzejowi Gusowowi, Pekka Tirkkonenowi utrzymujemy się jeszcze na drugim poziomie. Dopiero teraz do reformy hokeja zaproszono, może nawet dopuszczono Henryka Grutha czy Mariusza Czerkawskiego.
Nie jesteśmy w tak dobrej sytuacji, jak Francja, która wystarczy aby penetrowała rozgrywki Ligue Nord-Americaine de Hockey (LNAH). Nie trzeba całej prowincji Quebec. Znajdą solidnych kandydatów dla swoich reprezentacji.
Mamy ograniczone budżety klubowe i płacowe, ale już na tyle dobre, że można spokojnie łowić solidnych zawodników, skoro samemu ma się bezrybie. Na własnych zawodników wysokich lotów poczekamy 12 - 20 lata, tj. klasy Mariusza Czerkawskiego, Henryka Grutha, Patryka Pysza, Andrzeja Zabawy, Romana Stebleckiego, Jana Stopczyka czy Gabriela Samoleja, Wojciecha Tkacza, Leszka Laszkiewicza, Jarosława Morawieckiego, Damiana Słabonia.
Potrzebujemy oprócz lodowisk całorocznych, profesjonalnych zespołów w dużych miastach, tych nie kilkudziesięciu, ale kilkuset hokeistów do rozgrywek pierwszego i drugiego szczebla rozgrywek w Polsce. Potrzebujemy też profesjonalnej ligi międzynarodowej seniorów i juniorów wspólnej dla naszych Kresów Zachodnich i Wschodnich, z zespołami z Brześcia, Grodna, Lidy, Ukrainy, Litwy, Słowacji, Czech, Węgier.
Oprócz szkolenia dzieci, młodzieży i trenerów, bardzo rozbudowanego i rzeczowego skautingu i marketingu na rynku wschodnim, europejskim, amerykańskim i kanadyjskim. To musi powstać przy związku, aby te nasze biedne kluby mogły czerpać z takiego dobrodziejstwa. Nie możemy pozwolić, ze co 3 czy 4 zawodnik nadaje się do kadry. Czy tylko dwóch obrońców polskich potrafi grać w osłabieniu, natomiast pięciu napastników w kadrze tylko grać w przewadze. A nieliczni z pierwszego uderzenia potrafią oddać celny strzał z nadgarstka czy strzał z zamachu. Przy graniu w pełnych składach "PIĄTKI" nie są w stanie strzelić przez 60 minut równorzędnemu zespołowi - bramki. Nie można liczyć, że cały czas w grze, w każdym meczu, zespól będzie trzymał - bramkarz.
Nie wyobrażam sobie penetracji lig pod kontem kandydatów do gry w reprezentacjach juniorskich i seniorskich oraz podniesienia jakości polskich lig hokeja na lodzie. Nie wyobrażąm sobie aby nie było zespołów ludzi do penetracji: American Hockey League ( AHL) , ECHL, National Collegiate Athletic Association (NCAA Division I, NCAA Division III), uniwersyteckie ligi kanadyjskie - U Sports. Juniorskie rozgrywki od 16 do 20 lat United States Hockey League (USHL) czy grające w ramach konferencji Canadian Hockey League (CHL). Southern Professional Hockey League (SPHL), Federal Prospects Hockey League (FPHL) czy American Collegiate Hockey Association (ACHA) Division I, II, III.
Aby móc grać w Mistrzostwach Świata IIHF, olimpijskim turnieju hokeja na lodzie oraz uzyskać kwalifikacje do tych zawodów, zawodnicy muszą spełnić następujące wymagania kwalifikacyjne:
- Każdy zawodnik musi podlegać jurysdykcji krajowego związku będącego członkiem IIHF.
- Każdy gracz musi być obywatelem kraju, który reprezentuje.
Uzyskanie nowej krajowej kwalifikowalności (przypadek „dwuletni”)!
Kiedy zawodnik zmienił obywatelstwo lub uzyskał inne obywatelstwo i chce po raz pierwszy wziąć udział w zawodach IIHF, reprezentując nowy kraj, musi:
- Udowodnić, że brał udział w rozgrywkach krajowych swojego nowego kraju przez co najmniej dwa kolejne sezony hokejowe i 16 kolejnych miesięcy (480 dni) po ukończeniu 10. roku życia, w tym okresie nie przeniósł się do innego kraju ani nie grał w hokeja na lodzie w żadnym innym kraju. Zawodniczki muszą regularnie uczestniczyć w rozgrywkach hokejowych przez co najmniej jeden sezon hokejowy i być członkiniami nowego związku krajowego przez co najmniej 8 kolejnych miesięcy (240 dni) w tym okresie.
- Posiadać międzynarodową kartę transferową (ITC) potwierdzającą transfer do krajowego związku piłkarskiego nowego kraju, zatwierdzoną i wystawioną co najmniej 16 miesięcy (480 dni) przed rozpoczęciem rozgrywek IIHF, w których chce wziąć udział.
W przypadku zawodniczek okres ten wynosi 8 miesięcy (240 dni) zamiast 16 miesięcy.
Zmiana uprawnień krajowych (przypadek „czteroletni”)!
Zawodnik, który wcześniej brał udział w rozgrywkach IIHF, może zmienić uprawnienia krajowe (ale tylko raz w życiu zawodnika), jeśli:
- Jest obywatelem wybranego przez siebie nowego kraju
- Zawodnik płci męskiej brał udział w rozgrywkach krajowych swojego nowego kraju przez co najmniej cztery kolejne lata (1460 dni), w tym okresie nie przeniósł się do innego kraju ani nie grał w hokeja na lodzie w żadnym innym kraju, ani nie reprezentował swojego poprzedniego kraju w rozgrywkach IIHF w ciągu tych czterech lat. W przypadku zawodniczek okres ten wynosi dwa kolejne lata (730 dni).
- Posiada międzynarodową kartę transferową (ITC), która potwierdza transfer do krajowego związku piłkarskiego nowego kraju i która została zatwierdzona i wystawiona co najmniej cztery lata (dwa lata w przypadku zawodniczek) przed rozpoczęciem rozgrywek IIHF, w których zawodnik chce wziąć udział.
https://www.iihf.com/en/static/5453/eligibility
W Polsce hokeiści mogą liczyć na gażę od ok. 10 tysięcy zł do 50 tysięcy zł. Najlepsze zarobki w Europie są w KHL (liga rosyjska). Następnie w liga szwajcarska, niemieckiej, szwedzkiej pułap jest podobny pomiędzy 20 - 50 (w Szwajcarii nawet 80) tysięcy Euro miesięcznie. Finlandii: 100 - 300 tysięcy Euro za sezon. NHL od 750 tys. USD do 20-kilku milionów USD za sezon. AHL do 1 miliona za sezon. Wielu kibiców na hokej przychodzi w Czechach (ponad 180 obiektów).
Wszystko w tle średniej płacy w USA wynoszącej w 2025 roku w 60 tys. USD rocznie.
Tak więc zawodników polskiego pochodzenia za wschodniej i zachodniej granicy oraz USA i Kanady, przyszłość reprezentacji Polskie w hokeju na lodzie, nie jest optymistyczna.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)