Szanowni Państwo,
Poszedłem sobie rano po bułki i w stojaku z gazetami zobaczyłem coś, co nazywa się Gazeta Warszawska. W oczy kłuł triumfalny tytuł o sprzedaży Gazety Wyborczej i pytanie (zapewne retoryczne ) "Czy Jarosław Kaczyński zwolni Adama Michnika" ?
Pod spodem kilka innych "rewelacji" w stylu, który kiedyś określało się mianem "brukowego", a dziś mówi się w takim kontekście o prasie tabloidalnej, choć w tym przypadku to raczej eufemizm. Zdecydowanie lepszym określeniem byłoby np "gadzinówka", bo to co prawda prasa polskojęzyczna, ale używająca języka, którego prawdziwy Polak powinien się wstydzić.
Wklejam na górze stronę tytułową, żebyśce państwo mogli obejrzeć na własne oczy jeden z tych organów prasowych, które w niczym nie ustępują dawniejszej Trybunie Ludu, a pod wieloma względami nawet ją przewyższają, np ceną.
Rolę I sekretarza łatwo przejął w takich tytułach pierwszy prezes, który tym razem ma rzekomo doprowadzić do przejęcia Gazety Wyborczej przez państwo i zapewne zostać redaktorem naczelnym, co już raz miało miejsce w historii naszej prasy i wiadomo, jak to się skończyło.
Jeśli faktycznie prowadzone są jakieś działania w tym kierunku, to zapewne na nasz umęczony kraj znów zostanie nasłana jakaś zagraniczna komisja, która przecież w tym czasie mogłaby zająć się jakimiś ważniejszymi problami, niż pozbawienie redaktora Michnika i jego bandy dostępu do koryta.
Redaktor Kaczyński z pewnością nie będzie nagrywał w swoim gabinecie osobiście żadnego Rywina, bo od tego ma odpowiednie służby. Nie będzie przemierzał pieszo agorowych, pionowych korytarzy z kotem na smyczy, bo polonia amerykańska podaruje mu hulajnogę i będzie się cieszył z podarunku jak dziecko, bo przecież ten tablet w końcu mu się kiedyś znudzi.
Pod jego światłym kierownictwem z pewnością nie będą ukazywały się artykuły o ministrach rządowych, którzy poszczą alkoholowo 63 dni w roku z okazji Powstania Warszawskiego. Swoją drogą jakie to szczęście, że nie dotyczyła nas bezpośrednio Wojna Trzynastoletnia, bo tak długiego postu mógłby nie przeżyć nawet Morawiecki ojciec, a nie tylko syn.
Po spektakularnym upadku Gazety Kaczyńskiej siedzibę Agory odda się bezpłatnie w użytkowanie Episkopatowi, który następnie odsprzeda ją Ojcu Rydzykowi za symbolicznego srebrnika.
Sprawiedliwości i prawu stanie się zadość, a pieniążki zaoszczędzone na niekupowaniu GW obywatele będą mogli przeznaczyć na pierwsze dziecko, którego nie obejmuje demograficzny program naprawczy,
Swoją drogą jakie to szczęście, że tego rodzaju dopłat nie było w czasach, gdy urodziły się bliźniaki Kaczyńskie, bo przecież tylko jednego objąłby program rządowy, a drugi w tej sytuacji mógłby mieć żal do całego świata i okolic. Zapomniałem tylko, który był pierwszy...
D.K.


Komentarze
Pokaż komentarze (27)