Don Kwaczyński Don Kwaczyński
316
BLOG

Koń jaki jest, każdy widzi

Don Kwaczyński Don Kwaczyński Rozmaitości Obserwuj notkę 13

Szanowni,

Zupełnie nie rozumiem tych kpin z człowieka, który w dobrej zapewne wierze w prezesa, przyjął stanowisko dyrektora stadniny Arabów.

Przecież uczciwie przyznał, że do tej pory miał słaby kontakt z końmi, ale jednocześnie nadmienił, że już poczuł do nich sympatię, która być może przerodzi się nawet w miętę, jeśli będzie mu dane popracować tam dłużej, niż 2 miesiące.

Następnie telewizja przypomni świetny (choć niestety amerykański) serial o koniu, który mówił, żeby nowy pan dyrektor się nie zdziwił, gdy kiedyś jakiś Arab przemówi do niego ludzkim  głosem. Czy ktoś jeszcze pamięta, jak miał na imię ten filmowy koń ? A jego pan ?

A może ktoś pamięta, jak miał na imię ten komendant, który się bidetowi nie kłaniał ?

Obawiam się, że historia w przypadku PiS zapamięta tylko jedno staropolskie imię Jarosław, które w następnych pokoleniach będzie nadawane dzieciom wyłącznie w sytaucji, gdy będą to dzieci znalezione na ulicy, do których nikt nie będzie chciał się przyznać. Oczywiście tego typu stygmatyzowanie nie jest sympatyczne, ale przynajmniej będzie wiadomo, że takie dziecko to nie Arab, gdy mu się zajrzy w papiery.

Poziom "obciachu" i skala głupot, które wygaduje nowa władza, zbliża się już do takiego, przy którym "truchleje" nawet Lechu z czasów, gdy  jego najzagorzalszych fanów ogarniało złowieszcze zwątpienie.

Jako przykład niech posłuży zdanie z wywiadu pana Morawieckiego juniora, zamieszczonego w ostatnim numerze Polityki:

"Cieszę się, że po 27 latach mamy wreszczcie w Polsce kadrę niezależnych,  w pełni profesjonalnych i patriotycznych menadżerów. A nie postkomunistyczych nominatow, którzy dominowali w tych strukturach przez cały okres trwania IIIRP."

Chodzi może o tego aptekarza na czele grupy zbrojeniowej, czy raczej o tego, co Arabów się nie ulękł ?

Nie będę się pastwił nad określeniem "patriotyczny menadżer", którego używa osobnik, będący przez wiele lat dyrektorem banku, którego właścielem są Hiszpanie:

Banco Santander (do 2007 r. - Banco Santander Central Hispano) – największy bank w Hiszpanii. Główny bank w grupie Grupo Santander. W 2004 roku przejął brytyjski bank Abbey. Od 2003 roku działa w Polsce, pod nazwą Santander Consumer Bank. Do grupy Santander należy również Bank Zachodni WBK[1].

Gdyby jednak trzeba było jakoś to wytłumaczyć, to mogę podpowiedzieć, że zawsze pan minister może powołać się na bohaterską walkę narodu hiszpańskiego z reżimem gen. Franco, wcale nie gorszym, a może nawet lepszym od naszego gen. Jaruzelskiego.

W przypadku tej wypowiedzi widać, że wyraźnie szkodzi panu ministrowi  63 dniowy post, który rzekomo stosuje corocznie dla uczczenia pamięci Powstania Warszawskiego. Strach pomyśleć, że  może mu kiedyś przyjść do głowy pomysł postu 6 letniego, będący wyrazem hołdu dla ojca, który właśnie tyle lat ukrywał się przed siepaczami  gen. Kiszczaka, śpiąc na polówkach i unikając okazałych domostw w stylu willowym, tak przecież typowych dla zwykłych opozycjonistów.

Mnie nawet cieszą takie publicznie wygadywane głupoty, szczególnie w ustach osób, uważanych za "elitę intelektualną" obecnej władzy, bo przyspieszają nieuchronny upadek i całkowitą kompromitację kolesi, którzy znaleźli się w sytuacji bez wyjścia. Są jednak przecież dorośli i sami będą za siebie odpowiadać - pan Kaczyński z pewnością karku za klęskę nie będzie nadstawiał.

Zwali wszystko na "układ" na agenturę, na tych, którzy znów ławą ruszyli z pozycji, na których kiedyś stało ZOMO.

Wcale bym się nie zdziwił, gdyby ostatnim zawołaniem prezesa było znane mu zapewne z historii "Królestwo za konia", ale coś mi się widzi, że i tę drogę już sobie zamknął, rzucając na koński odcinek faceta, któremu wystarczy odjąć jedną literą z przodu nazwiska i już można się uśmiać do bulu.

Do tej historii pasuje całe mnóstwo "końskich" cytatów, począwszy od tego o koniu darowanym, któremu nie powinno się sprawdzać stanu uzębienia, poprzez babę, która po zdjęciu z wozu czyni pracę konia lżejszą, a skończywszy na tym, które wykorzystałem w tytule, ku pokrzepieniu serc i ku chwale ojczyzny.

Koń by się uśmiał, nawet przez łzy.

D.K.

www.pantryjota.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Rozmaitości