Szanowni Państwo,
Dziś poderwałem się skoro świt, bo ojczyzna to wielki, również indywidualny obowiązek.
A skoro się poderwałem, to sobie włączyłem program 1 publicznej telewizji, co czynię sporadycznie, bo przecież nikt zdrowo myślący nie będzie dobrowolnie katował się propagandą, żywcem przeniesioną z czasów słusznie minionych.
Zaskoczenia nie było.
g. 8.25 - program "Nasza Armia" - wiodąca postać - Antoni Macierewicz. Kojarzenie Armii z panem Antonim to okrutny zabieg bez znieczulenia i pocieszające jest jedynie to, że audycja najwyraźnie skierowana jest do osobnikow bezmózgich, a ci bólu raczej nie odczuwają.
Ponieważ tego nie dało się w ogóle oglądać, więc zerknąłem sobie na menu, jakie serwuje dzisiaj pan Kurski.
Do g.17-ej kulinaria, Szwarceneger sprzed 30 lat, jakieś seriale, skoki na nartach itp. pierdoły.
Kompletenie nie ma na czym oka zawiesić, ale to być może dlatego, że ludzie rano chodzą po kościołach. Natomiast brak atrakcyjnych pozycji w godzinach południowych i popołudniowych to poważny błąd, biorąc pod uwagę planowane na dziś demonstracje antyrządowe. Nie moja broszka, ale Kurski na pewno za to beknie.
Jednak może trochę ratuje go pora zwiększonej oglądalności, bo już od podwieczorku zaczyna się wtłaczanie w głowy ciemnego ludu treści patriotycznych i trwa aż do do głównego wydania dziennika TV
17.30 - Cześć i chwała bohaterom - w wierszu i w boju
18,30 - Inka - zachowałam się jak należy
19,00 - General Nil i rotmistrz Pilecki - w poszukiwaniu bohaterów
W kontekście tego "repertuaru" o charakterze dokumentalnym warto wziąć pod uwagę, że tylko co TVP zwolniła z pracy, praktycznie z dnia na dzień, jednego z najlepszych dokumentalistów, pana Andrzeja Fidyka.
Za to wraca Teleranek, więc gdy go nagle znów zabraknie, będzie wiadomo, że historia zatoczyła koło.
Ale nie dopuścimy do tego, a wyroki dla osób odpowiedzialnych za niszczenie Polski, będą najsurowsze z możliwych.
D.K.


Komentarze
Pokaż komentarze (28)